Miłość i Rodzina

Sen to podstawa zdrowia dziecka

Dodane przez w 12:11 w Miłość i Rodzina, Najnowsze Artykuły, Polecane Artykuły, Zdrowe Dziecko | 0 komentarzy

Sen to podstawa zdrowia dziecka

Sen podstawa zdrowia Spokojny i wystarczająco długi sen jest dla dziecka bardzo ważny. Ma wpływ na wiele skomplikowanych procesów zachodzących w organizmie. Na przykład, jeśli dziecko ma problem ze snem, nie śpi wystarczająco długo, spada jego odporność, co z kolei prowadzi co częstszych infekcji i innych chorób. Sen ma również wpływ na neuroprzekaźniki, czyli substancje, dzięki którym komórki nerwowe mogą się ze sobą „dogadać”. Należą do nich m.in.  serotonina (odpowiedzialna za nastrój), noradrenalina (odpowiedzialna za siłę i energię) i dopamina (odpowiedzialna za odczuwanie radości i sprawność ruchową) oraz acetylocholina (odpowiedzialna za pamięć). Każdy z nich musi być wydzielany w odpowiednim momencie i w odpowiedniej ilości. Muszą ze sobą współgrać niczym muzycy w orkiestrze symfonicznej a dobry, spokojny sen pozwala im się zestroić. Właśnie dlatego, niewyspane dziecko (dorosły zresztą też) ma zły nastrój, jest marudne, nerwowe, chimeryczne i brakuje mu siły na zabawę i naukę. Co może odebrać naszemu dziecku zdrowy, spokojny sen? Czy jako rodzice możemy ułatwić dziecku zasypianie? Oglądanie telewizji/komputera przed snem Badania przeprowadzone w Nowej Zelandii opublikowane przez „Pediatrics” pokazują, że rytuał oglądania telewizji przed snem może utrudniać dziecku zaśnięcie! Wykazują one, że im więcej dzieci ogląda telewizję wieczorem, tym krócej śpią. W badaniu wzięło udział ponad 2000 dzieci i młodzieży. Obserwowano uczestników w trakcie 90 minut przed snem. Naukowcy następnie badali korelacje z długością czasu poświęconego na zasypianie. Wszystkie dzieci w próbie przez pewien czas (poprzedzający zasypianie) oglądały telewizję. Okazało się, iż te dzieci, które dłużej oglądały telewizję miały większe problemy z zaśnięciem. Wyniki innych badań (przeprowadzone przez Seattle Children’s Institute ) pokazują, że oglądanie programów telewizyjnych wszelkiego rodzaju po godzinie dziewiętnastej (u dzieci w wieku 3-5 lat) może spowodować problemy z zasypianiem, koszmary lub poczucie zmęczenia po obudzeniu. Co więcej, zauważono, że u dzieci śpiących w pokojach, w których znajduje się odbiornik telewizyjny, czas snu skraca się średnio o pół godziny na dobę. Za dużo obrazów, dźwięków, kolorów, światła Dzieci permanentnie narażone są na nadmiar bodźców, przed którymi nie mogą się ochronić. Dość szybko opanowują umiejętność korzystania z komputera czy TV, ale nie są przystosowane do nadmiaru bodźców, które są z nich emitowane. Bo przecież wielu dorosłych, którzy są przeładowani informacjami, obrazami, dźwiękami, cierpi przez to na bezsenność. Dzieci też to może dotykać? To wszystko powoduje, że mały człowiek nie do końca jest sobą. Dziecko nie potrafi odróżnić prawdy od fikcji, świata realnego od wirtualnego. Do psychologa zgłaszają się rodzice z dziećmi, które boją się same zasypiać, pozostania na chwilę w pokoju i mimo odpowiedniego wieku – rozstania z mamą. Z wywiadu wynika, że dzieci te oglądają filmy dla nich nieodpowiednie. Z powodu pernamentnego niewyspania i zmęczenia dzieci nie uczą się koncentracji i są rozdrażnione. Wtedy łatwo im przykleić łatkę dziecka nadpobudliwego. Nie mają okazji do stawianie sobie celów i ich realizowania, hartowania się, kiedy odnoszą zwycięstwa lub ponoszą porażki. Niebieskie światło nie pozwala spać Okazuje się, że często problemy ze snem u dzieci (dorosłych też!) mają prostą przyczynę: niebieskie światło ekranów urządzeń, z których korzystamy na co dzień. A raczej co noc. Dlatego zaleca się odstawianie ich na trzy godziny przed snem. Jeśli więc dziecko wieczorem wystawione jest na działanie światła niebieskiego (typowego dla światła dziennego), zwiększa się aktywność mózgu i blokuje się wydzielanie przez organizm melatoniny. Ja z dzieciństwa pamiętam zasadę: „spać po dobranocce”. Dzisiaj już ona wyszła z mody? Beata Śleszyńska...

czytaj więcej

Więzi i ich znaczenie w relacjach międzyludzkich

Dodane przez w 12:30 w Miłość i Rodzina, Najnowsze Artykuły, Polecane Filmy, Relacje, Zdrowa Rodzina | 0 komentarzy

Więzi i ich znaczenie w relacjach międzyludzkich

Nagranie wykładu dr. Torbena Berglanda pt.: „Więzi i ich znaczenie w relacjach międzyludzkich„, który odbył się w czerwcu 2017 roku w Poznaniu w ramach działalności Stowarzyszenia Promocji Zdrowego Stylu Życia – Sięgnij Po Zdrowie. Wykład dotyczył teorii przywiązania, której twórcą jest brytyjski lekarz John Bowlby. Zakłada ona, że ludzie są biologicznie uwarunkowani do tworzenia więzi z innymi ludźmi. Opisuje dynamikę związków międzyludzkich oraz to, w jaki sposób przekonania danej osoby wpływają na sposób, w jaki buduje ona związki z innymi. Może wyjaśnić nieświadome przyczyny aktualnych problemów życiowych czy zdrowotnych. Opisano różne modele przywiązania (nerwowy, lękowy, unikający, oparty na poczuciu bezpieczeństwa) w zależności od tego, jak dana osoba postrzega siebie i innych. Podczas wykładu prelegent mówi m.in. jak zmienić niepewny styl przywiązania w styl oparty na poczuciu bezpieczeństwa. Podpowiada, jak radzić sobie z traumatycznymi doświadczeniami wczesnego dzieciństwa, brakiem wsparcia i pomocy w przeżywaniu emocji. Doradza, jak pogłębić bliskość w związku dwojga ludzi, zwłaszcza wówczas, gdy ich drogi zaczynają się rozchodzić. Dr Torben Bergland – lekarz psychiatra i psychoterapeuta. Jego holistyczne podejście do życia ma na celu poprawę jakości życia codziennego, w tym naszego poziomu...

czytaj więcej

16 sposobów na zachowanie pokoju w rodzinie

Dodane przez w 21:25 w Miłość i Rodzina, Najnowsze Artykuły, Polecane Artykuły, Relacje, Zdrowa Rodzina | 0 komentarzy

16 sposobów na zachowanie pokoju w rodzinie

W każdym związku od czasu do czasu występują konflikty, choćby ze względu na ilość czasu, który wspólnie spędzamy pod jednym dachem. Kiedy ludzie grzeszni — czyli my wszyscy — przebywają stale tak blisko siebie, wręcz się o siebie ocierając, to czasami prowadzi to do konfliktów. Ale ważne jest to, aby to tarcie się nie nasilało i nie zniszczyło wzajemnych relacji. Przyjrzyjmy się rodzinie jako Bożemu narzędziu do „cyzelowania” nas. Choć brzmi to może szorstko, to jednak prowadzi ku dobremu. Bóg posługuje się naszymi rodzinami, aby pomóc nam wzrastać i dojrzewać na Jego podobieństwo. To takie obrabianie nas, szlifowanie, którego efektem może być piękna perła. Dom jest idealnym miejscem do wprowadzenia w nasze życie biblijnych zasad. A jedna z najważniejszych dla naszego życia rodzinnego zasad mówi o potrzebie rozjemcy, kogoś, kto zaprowadza pokój. W dalszej części artykułu podzielę się 16 sposobami na bycie rozjemcą rodzinnym. Kontroluj swoje serce. Konflikt zawsze zaczyna się w twoim sercu. Wybory, których dokonujemy, myśli i słowa pochodzą z serca. Pewien mądry człowiek powiedział: „Czujniej niż wszystkiego innego strzeż swego serca, bo z niego tryska źródło życia”1. Regularna kontrola serca pomoże nawiązać i utrzymać spokój w rodzinie. Unikaj obwiniania. Gdy zaczyna się wskazywanie palcami innych, atmosfera staje się gorąca. Adam zapoczątkował tę grę w obwinianie, a Ewa ją jeszcze udoskonaliła2, ale to nie znaczy, że trzeba w to grać nadal. Aby zachować pokój, należy brać odpowiedzialność za swoje czyny, i to bez wymówek. A jeśli inni też się źle zachowali, pozwól im, żeby nauczyli się postępować tak samo. Nie donoś na innych, chyba że jest to potencjalnie niebezpieczna sytuacja. Wskazywanie palcami winnego nigdy nie przynosiło rodzinom spokoju. Zaoferuj przebaczenie. Konflikt może zostać szybko rozwiązany, jeśli od razu i szczerze zaoferujesz przebaczenie. Szybkie „przepraszam”, rzucone w przelocie, nie zabrzmi prawdziwie. Powiedz, dlaczego jest ci przykro, i że nie chcesz popsuć relacji. Prawdziwy zwolennik pokoju jest gotów przebaczać, tak jak w Chrystusie Bóg przebaczył nam3. Nie obrażaj się. Duży konflikt w rodzinie jest wynikiem obrażania się na siebie za to, co ktoś zrobił tobie lub ty zrobiłeś komuś. Ustal na początku każdego dnia, że ​​nie będziesz się obrażać. Nie odnoś wszystkiego tak osobiście, do siebie, to będzie mniej konfliktów i więcej spokoju w domu. Okazuj wielkoduszność. Spójrzmy prawdzie w oczy — każdy ma złe dni, a wiele kobiet miewa jeszcze zespół napięcia przedmiesiączkowego. Czasem drobny akt wielkoduszności, życzliwości może bardzo pomóc w zachowaniu spokoju. Złota zasada z Ewangelii Łukasza brzmi: „A jak chcecie, aby ludzie wam czynili, czyńcie im tak samo i wy”4. Jeśli chcesz doświadczać wielkoduszności, okazuj ją innym. Szanuj siebie. Każdy członek rodziny zasługuje na traktowanie go z szacunkiem. Brak szacunku najczęściej można dostrzec w wypowiadanych słowach i spojrzeniach, ale również okazujemy go, na przykład pozwalając, aby rzeczy osobiste walały się po całym domu lub zjadając kanapkę, którą twój współmałżonek przygotował sobie do zabrania do pracy. Od kogoś, komu zależy na pokoju, oczekuje się okazywania innym szacunku zawsze i we wszystkich obszarach życia. Dziękuj. Okazywanie wdzięczności, chociaż może wydawać się dziwnym sposobem na zachowanie pokoju w rodzinie, jest jednak kluczowe. Wdzięczność lub jego brak wpływa na rezultat naszych negocjacji w konfliktach i kryzysach rodzinnych. Bez względu na to, co się dzieje, zawsze istnieje jakiś powód do okazania wdzięczności. Kontroluj swój głos. Podniesione głosy, sarkazm i krytycyzm tylko rozniecają płomień konfliktu. Wiele razy w rodzinie eskaluje się konflikt nie z powodu tego, co ktoś powiedział,...

czytaj więcej

Dieta wegańska bezpieczna dla dzieci

Dodane przez w 16:16 w Miłość i Rodzina, Najnowsze Artykuły, Polecane Artykuły, Zdrowe Dziecko | 1 komentarz

Dieta wegańska bezpieczna dla dzieci

Dieta wegańska jest bezpieczna na każdym etapie rozwoju człowieka — orzekli specjaliści z Amerykańskiej Akademii Żywienia i Dietetyki. Ci sami specjaliści o diecie — szerzej — wegetariańskiej orzekli, że jest nie tylko zdrowa, ale również może stanowić narzędzie do prewencyjnej walki z chorobami cywilizacyjnymi takimi jak: nadciśnienie, otyłość, cukrzyca typu drugiego czy choroba niedokrwienna serca. Zdaniem amerykańskich specjalistów myślenie, że człowiek nie może obejść się bez mięsa, to stereotyp, a dieta wegańska jest odpowiednia dla człowieka na każdym etapie życia. Dieta taka musi być jednak dobrze zbilansowana, tak by niczego w niej nie zabrakło. Kluczowe składniki to witamina B12, żelazo, cynk, wapń i kwasy omega-3, które należy dostarczyć organizmowi w odpowiednich ilościach. Tylko witamina B12 znajduje się jedynie w produktach pochodzenia zwierzęcego i dlatego wskazane jest ją suplementować. Instytut Żywności i Żywienia w Polsce również uznał dietę bezmięsną za bezpieczną. Obecnie w naszym kraju na diecie wegetariańskiej jest przynajmniej 1 mln mieszkańców. Potem rzekł Bóg: Oto daję wam wszelką roślinę wydającą nasienie na całej ziemi i wszelkie drzewa, których owoc ma w sobie nasienie: niech będzie dla was pokarmem! (…) I spojrzał Bóg na wszystko, co uczynił, a było to bardzo dobre. I nastał wieczór, i nastał poranek — dzień szósty — 1. Oprac. J.T. 1 Rdz...

czytaj więcej

Jak wychować szczęśliwe dziecko?

Dodane przez w 19:32 w Miłość i Rodzina, Najnowsze Artykuły, Polecane Artykuły, Zdrowa Rodzina, Zdrowe Dziecko | 0 komentarzy

Jak wychować szczęśliwe dziecko?

Pytanie o to, jak wychować szczęśliwe dziecko, jest tak naprawdę pytaniem o to – jak wychować szczęśliwego człowieka. Warto zadbać o to, by zapewnić dziecku dzieciństwo pełne miłości, akceptacji, poczucia bezpieczeństwa, radości z odkrywania świata. Atmosfera, jaka panuje w domu rodzinnym i postawa rodziców jest tu ogromnie ważna.  Okaż swojemu dziecku trwałą, nieustającą miłość Trwałe, głębokie szczęście dziecka w wielkim stopniu zakorzenione jest w silnym poczuciu bezpieczeństwa i własnej wartości. To poczucie własnej wartości rodzic może rozwijać w dziecku poprzez stałe okazywanie miłości i opieki. Dzieci, które nie mają tego stałego poczucia bliskości i miłości, borykają się z lękami, brakiem poczucia bezpieczeństwa, bardzo często występuje u nich tzw. uczucie nudy i brak wiary w siebie. Żadne dziecko nie będzie miało szczęśliwego dzieciństwa bez poczucia, że jest bezwarunkowo kochane. Nawet, jeśli rodzicowi zdarzają się jakieś potknięcia wychowawcze, to miłość będzie na nie skutecznym lekarstwem. Stanie się spoiwem, które pomoże stworzyć mocny fundament, na którym dziecko oprze swoje dorosłe życie, i z którego będzie czerpać siły. To, co włożymy lub pomożemy włożyć dziecku do „plecaka” w trakcie dzieciństwa, zabierze ono ze sobą w dorosłość. Poświęć dziecku czas  Każde dziecko, które będzie przebywało ze swoimi rodzicami większość czasu, i to czasu dobrze spędzonego, będzie odczuwało szczęście. Choć z czasem bywa „krucho” w wielu rodzinach, jednak warto mieć na uwadze to, że dziecko tego czasu potrzebuje. Nie przychodzi po to, by mamie czy tacie „utrudnić” życie. Dzisiaj dzieci potrzebują, aby się z nimi bawić, aby rozmawiać, aby po prostu być razem. Rodzice, którzy w pełni przyjmują na siebie odpowiedzialność rodzicielską, muszą to czynić 24 godziny na dobę. Chcę przez to powiedzieć, że powinni wiedzieć ZAWSZE, co robią ich dzieci, gdzie i z kim są. Umożliwiaj twojemu dziecku zdobywanie nowych doświadczeń  Rodzice powinni otworzyć przed dzieckiem różne “światy”, aby mogło je ono poznać i przeżyć ciekawe doświadczenia. Dzieci mają tendencję do zadawania przeróżnych pytań związanych z otaczającą je rzeczywistością – i to bardzo dobrze. Rolą rodziców jest wskazywanie tego, co najistotniejsze, najciekawsze i co może je nauczyć dziwić się. Istotnym warunkiem, który musi być spełniony w przypadku stopniowego wprowadzania dzieci do samodzielnego zbierania, porządkowania i przetwarzania informacji z różnych dziedzin jest to, aby rodzice nauczyli się uważnie obserwować, kierować uwagę dzieci z pozycji osoby wiedzącej – która jednocześnie umie wycofać się na drugi plan, umiejętnie dodać odwagi, pocieszyć, nagrodzić i zachęcić, by dziecko wkroczyło na nowe „drogi”. Częściej i głośniej chwal wysiłki niż osiągnięcia. Wychowanie szczęśliwych, twórczych dzieci, ściśle wiąże się z rodzicielską zdolnością dostrzegania tego, co dobre w dzieciach, zachęcanie ich do wysiłku. Jest to paradoks, gdyż rodzicom częściej wydaje się stosowniejsze i łatwiejsze wskazywanie na to, co dziecko robi nieodpowiednio. Należy jednak pamiętać, że droga do osiągnięcia jakiegoś celu, jest tak samo ważna jak końcowy rezultat. Dziecko, które jest często zachęcane przy wykonaniu zadania, rozbudza w sobie wewnętrzną motywację. Motywację określa się jako siłę, która popycha ludzi do działania. Niestety rodzice bardzo często wybierają niewłaściwą motywację, tzw. zewnętrzną, czyli zamiast dobrych słów pochwały i zachęty, często stosują nagrody materialne: cukierki, zabawki, pieniądze. Przyzwyczajanie dzieci do działania pod wpływem bodźców materialnych unicestwia motywację wewnętrzną. Pamiętaj o tym, że każde dziecko jest wyjątkowe, jedyne w swoim rodzaju Zgodnie z chrześcijańskim pojmowaniem każdy człowiek jest wyjątkowy. Bóg stwarzając pierwszych ludzi, Adama i Ewę, uczynił każdego oryginalnym. Nie ma na świecie dwóch takich samych osób. Nasza wyjątkowość...

czytaj więcej

Chcesz być zdrowy – żyj dla innych!

Dodane przez w 14:03 w Duchowość Profilaktyka, Miłość i Rodzina, Profilaktyka, Relacje | 0 komentarzy

Chcesz być zdrowy – żyj dla innych!

Pragniesz zdrowia, chciałbyś być szczęśliwy? – pomyśl o innych. Codziennie zastanów się, komu możesz sprawić przyjemność. Miłość i dobro skierowane na drugiego są zasadą życia i zdrowia, warunkiem szczęścia i powodzenia. Jednostki, które nie interesują się innymi, mają największe problemy w życiu, najbardziej też ranią innych. Właśnie takich ludzi spotykają wszystkie możliwe niepowodzenia. Aby być szczęśliwym, trzeba uszczęśliwiać innych. Dając, otrzymujemy. Można by napisać całe tomy o ludziach, którzy zapominając o sobie odzyskali szczęście, zdrowie i prawdziwe zadowolenie. Jesteś chory, masz zmartwienie, nie możesz spać – poświęć ten czas na obmyślanie sposobów, jak sprawić komuś przyjemność. Będzie to wielki krok na drodze ku wyzdrowieniu. Wielki lekarz dr Alfred Adler zachęcał swoich pacjentów, aby robili jeden dobry uczynek dziennie. Przynosiło to zaskakujące efekty terapeutyczne. Dlaczego? Ponieważ chęć uszczęśliwiania innych sprawia, że przestajemy myśleć o swoich problemach. A radosne myślenie zwiększa poziom endorfin i serotoniny w mózgu – przez to wzmacnia organizm, poprawia samopoczucie, podnosi odporność, zwiększa szanse na wyzdrowienie. Dobry uczynek niesie ładunek zdrowia dla tego, który go czyni. Zaratustra powiedział: „Czynienie dobra innym nie jest obowiązkiem. Jest radością, ponieważ pomnaża twoje szczęście i zdrowie.” Benjamin Franklin zawarł to w bardzo prostych słowach: „Kiedy jesteś dobry dla innych, najlepszy jesteś dla siebie.” Nie bądź więc jak komórka rakowa, która poprzez swoje samolubstwo zdąża do śmierci. Czyń dobrze innym i żyj!   „Baczcie, ażeby nikt nikomu złem za zło nie oddawał, ale starajcie się czynić dobrze sobie nawzajem i wszystkim.” 1 List św. Pawła do Tesaloniczan...

czytaj więcej

Jak rozmawiać z dzieckiem?

Dodane przez w 15:19 w Miłość i Rodzina, Zdrowe Dziecko | 2 komentarze

Jak rozmawiać z dzieckiem?

Większość rodziców uważa, że konflikt pokoleń jest nieunikniony, ale jednocześnie pragnie mieć dobry kontakt ze swoimi dziećmi. Jak to pogodzić? Choć nie ma na to uniwersalnej recepty gwarantującej powodzenie, to istnieją pewne zasady i wskazówki, które mogą rodzicom pomóc. Po pierwsze, bardzo ważne jest, by zrozumieć, czym jest, a czym nie jest porozumiewanie się. Niektórzy rodzice myślą, że dla zaistnienia łączności wystarczy do dzieci tylko mówić. Jednak porozumiewanie się jest jak dwukierunkowa ulica — to wymiana informacji, wzajemne mówienie i słuchanie. Odkryto, że wzajemnemu porozumieniu służy postawa akceptacji wobec rozmówcy. Tymczasem w wielu rodzinach słowne porozumiewanie się nie zawiera nic oprócz krytyki. Z badań wynika, że na jedną pozytywną uwagę przypada dziesięć negatywnych. W takich warunkach młody człowiek szybko nabiera przekonania, że swoje myśli i uczucia lepiej jest zachować dla siebie; w domu milczy, a otwiera się tylko przed rówieśnikami. Każdy negatywny komentarz ma tak niszczące działanie na dziecięce poczucie własnej wartości, że potrzeba czterech pozytywnych uwag, by odwrócić jego skutki. Rodzice nawet nie podejrzewają, jakiego spustoszenia dokonują w umyśle dziecka, nieustannie je krytykując. Miłość polega na akceptowaniu osoby taką, jaka jest, a pewność, że jest się akceptowanym, jest konieczna, by się czuć kochanym. Dzieci, które czują się kochane, lepiej się rozwijają fizycznie i umysłowo, są w stanie wykorzystywać wszystkie swoje możliwości. Okazywanie akceptacji w rodzinie Nie wystarczy, że rodzic czuje, iż akceptuje dziecko; musi przekazać to uczucie w taki sposób, by dziecko mogło je wyraźnie zrozumieć. Można to zrobić, mówiąc na przykład dziecku: „Rozumiem, co masz na myśli” i właściwie używając języka ciała — gestów, postawy, wyrazu twarzy, tonu głosu. Kwaśna mina, westchnienie, trzaśnięcie drzwiami mogą stworzyć bariery trudne do pokonania. Nieprzeszkadzanie jest kolejną metodą okazywania dziecku akceptacji. Wystarczy pozwolić mu na uczestniczenie w zajęciach i zabawach bez wtrącania się, pouczania, oferowania pomocy, które tylko objawiają brak zaufania w możliwości dziecka. Niewtrącanie się zawiera pozytywny przekaz: „Ufam w twoje możliwości. Wierzę, że sobie z tym poradzisz”. Bierne słuchanie z zainteresowaniem to także wyraz akceptacji. Oznacza ono przyjmowanie informacji i wyrażanie akceptacji przez niemówienie niczego albo mówienie bardzo niewiele, bez komentarzy i ocen. Takie słuchanie skłania dziecko do otwarcia się, pomaga przedstawić sytuację bez lęku przed krytyką i znaleźć rozwiązanie przedstawianych problemów. Niestety, większość rodziców uważa, że ich obowiązkiem jest poprawianie dziecka, upominanie, doradzanie i interpretowanie tego, co dziecko im mówi. Rodzic biernie słuchający ogranicza się raczej do krótkich uwag: „To ciekawe”, „Miło mi to słyszeć”, „Dobrze”, „Rozumiem” lub bardziej rozbudowanych: „To ciekawe. Powiedz mi coś więcej na ten temat”, „Widzę, że to ważne dla ciebie”, „Ciekaw jestem, co o tym myślisz” itp. Wbrew pozorom młodzi ludzie chcą rozmawiać o swoich radościach, problemach, lękach, bólu i niepowodzeniach, ale z kimś, kto nie straci nerwów i nie skrzyczy ich, zanim skończą to, co chcieli powiedzieć. Umiejętność słuchania Bierne słuchanie jest zaproszeniem do nawiązania kontaktu, otwiera drzwi do wzajemnego zrozumienia, ale trzeba wiedzieć, jak nie dopuścić do ich zamknięcia. Temu służy słuchanie aktywne, mające na celu odkrycie uczuć schowanych za przekazaną informacją, dotarcie do prawdziwego źródła problemu. Gdy dziecko coraz szczerzej mówi o swoim problemie, należy opanować chęć rozwiązania go za niego albo powiedzenia mu, co ma zrobić. Otwarcie mówiąc o swoich problemach, dziecko często samo jest w stanie znaleźć właściwe rozwiązanie, to zaś pozytywnie wpłynie na jego samoocenę. Nie odbierajmy mu tej satysfakcji. Aktywne słuchanie: Pomaga dziecku uczyć się, jak radzić sobie z negatywnymi uczuciami. Wasza akceptacja uczuć dziecka pomoże mu zrozumieć, że negatywne emocje są częścią życia i że...

czytaj więcej

Łagodzenie dziecięcych lęków

Dodane przez w 12:50 w Miłość i Rodzina, Relacje | 0 komentarzy

Łagodzenie dziecięcych lęków

Bóg jest ucieczką i siłą naszą, pomocą w utrapieniach najpewniejszą. Przeto się nie boimy, choćby ziemia zadrżała góry zachwiały się w głębi mórz” (Ps 46,2-3). Dnia 11 września 2001 roku terroryści zaatakowali Stany Zjednoczone. Oto, co w tydzień później mówiły dzieci: Boję się o mamę i tatę, i duże budynki, gdzie pracują, żeby nie wybuchły. Widziałem, jak rozbijały się samoloty. Boję się, że ktoś wsiądzie do samolotu z bombą. Przykro mi z powodu tych ludzi, którzy zginęli; nie mogę przestać o tym myśleć. Dzieci obawiają się tego, czego nie rozumieją. Strach wzbudzają w nich wizje niebezpiecznych rzeczy, których nie są w stanie kontrolować. Lękają się nagłych, tragicznych wydarzeń, takich jak katastrofy lotnicze, trzęsienia ziemi, błyskawice i eksplozje, które mogą okaleczyć, a nawet zabić. Nie jesteś w stanie zapobiec tragediom, które mogą dotknąć twoją rodzinę. Nie jesteś w stanie przygotować się na każde nieszczęście, które może przytrafić się twoim dzieciom, ale możesz zapewnić im stabilne i bezpieczne środowisko, gdzie zachodzić może proces leczenia i w którym rozmawia się na temat ich lęków i je opanowuje. Zachęcaj swoje dzieci do rozmowy. Strach pozostawiony samemu sobie sprzyja występowaniu koszmarów nocnych i powrotu do zachowań nieodpowiednich do wieku dziecka. Mów o tym, jakie dobro może wyniknąć z tragicznych sytuacji, zamiast skupiać się na bólu, stracie i śmierci. Mów im prawdę: Mogą zdarzyć się rzeczy złe, ale ty możesz wybrać uśmiech, pomoc innym i optymistyczne podejście do przyszłości. Potem uściskaj swoje dzieci i powiedz im, jak bardzo je kochasz i że je ochronisz. Wyłącz telewizor. Gdy dzieci widzą tragiczne sceny bez przerwy powtarzane w programach informacyjnych, wydaje im się, że na świecie panuje tylko zło i cierpienie. Zamiast tego włącz spokojną muzykę albo im poczytaj. Sam dźwięk twojego głosu działa na nie kojąco. Wymyśl dla nich zadanie, dzięki któremu będą mogły pomóc innym ludziom. Zapewnij je, że Bóg nadal trzyma cały świat w swoich ramionach. Poczytaj im biblijne historie, w których Zbawiciel ratuje człowieka z opresji, tak jak tę, w której słudzy Elizeusza spodziewali się ataku przeciwnika, a Pan sprawił, że ujrzeli konie i ogniste rydwany broniące miasta (zob. 2 Krl 6,17). Opowiedz im o aniele stróżu, który ich nigdy nie opuści, nawet w przypadku przykrych zdarzeń, w czasie których mama albo tata są nieobecni. Pomóż im zapamiętać Ps 34,7: „Anioł Pański zakłada obóz wokół tych, którzy się go boją, i ratuje ich”. Módl się o odwagę. Proś, aby Bóg otoczył twoją rodzinę bezpiecznym murem i obdarzył cię wiarą, której potrzebujesz w trudnych chwilach. Dzięki Ci, Ojcze, za obietnicę wsparcia w ciężkich czasach.   Kay...

czytaj więcej

Problemy współczesnego rodzicielstwa

Dodane przez w 16:13 w Miłość i Rodzina, Najnowsze Artykuły, Polecane Artykuły, Slider Home, Strona Główna, Zdrowa Rodzina | 1 komentarz

Problemy współczesnego rodzicielstwa

Żyjemy w erze pracujących zawodowo matek, rodziców samotnie wychowujących dzieci w wyniku rozwodu lub owdowienia, a także rodziców przybranych, którzy przez powtórne małżeństwo „biorą ślub” nie tylko z nowym partnerem, ale i z jego dziećmi. Jak sobie z tym wszystkim radzić? Gwałtowny wzrost liczby pracujących zawodowo matek wywołuje napięcia w wielu małżeństwach. To dlatego, że z chwilą podjęcia przez kobietę pracy małżonkowie powinni dostosować swoje role i obowiązki do nowej sytuacji, a tego nie robią. Pracujące zawodowo matki Pracujące żony i jednocześnie matki tym różnią się od reszty świata, że mają mniej czasu na wykonanie tego, co i tak muszą wykonać. Dlatego oczekują od swoich mężów i jednocześnie ojców ich dzieci pomocy w prowadzeniu domu i opiece nad dziećmi. Ponieważ wielu ojców nie chce o tym słyszeć, należy ich angażować w nowe obowiązki stopniowo. Raz taki ojciec odbierze dziecko ze szkoły, innym razem pójdzie na wywiadówkę, a jeszcze innym pomoże dziecku przy odrabianiu lekcji. Z czasem nowe obowiązki wejdą mu w krew i dadzą zadowolenie. Wiele matek nie docenia pomocy, jaką mogłyby uzyskać od dzieci. Lubią grać rolę „domowych męczennic”. Błędnie uważają, że dobra matka to taka, która pracuje w domu za wszystkich. Nauczenie dzieci odkładania rzeczy na miejsce i sprzątania po sobie już może zaoszczędzić pracującej matce dużo czasu. Pracujące matki narzekają na brak dostatecznej ilości czasu na kontakt z dziećmi. Jednak nie liczy się ilość, ale jakość poświęconego dzieciom czasu, tak by był to czas naprawdę przeznaczony dla dziecka. Będzie to wymagało na przykład wyłączenia telewizora, żeby nic nie zakłócało rozmowy z dzieckiem, nie rozpraszało uwagi. Wykorzystajmy każdą okazję do serdecznej rozmowy. Może podczas odwożenia do szkoły, spaceru lub gdy przychodzimy powiedzieć mu dobranoc. W nawale zajęć pracujące matki potrzebują też czasu tylko dla siebie, na śmiech, zabawę, przyjemności, realizację zainteresowań — tak bez poczucia winy z powodu „zmarnowanego” czasu. Ciekawe, że pracujący ojcowie zwykle nie mają problemu ze znajdowaniem czasu na przyjemności bez wyrzutów sumienia. Kobiety często pragną jednocześnie i mieć to przysłowiowe ciastko, i je zjeść. Chcą tego, co najlepsze z obu światów — świata rodziny i pracy. Prawda jest taka, że to bardzo trudne, o ile w ogóle możliwe do osiągnięcia. Trzeba przeanalizować życiowe priorytety. Jeśli spędza się czas poza domem ze szkodą dla dzieci, trzeba zrezygnować z nadmiaru pracy zawodowej. Na nieszczęście wielu rodziców nie dostrzega sygnałów ostrzegawczych, aż jest za późno. Jedno jest pewne: wszystkie dzieci potrzebują ciągłej matczynej opieki, by prawidłowo rozwijać się emocjonalnie. Oto kilka sugestii dla pracującej zawodowo matki: Ustal priorytety i uprość sobie pracę na tyle, na ile to możliwe. Wymagaj pomocy od męża i dzieci — nie da się wszystkiego zrobić samemu, ale też nie bądź wobec nich zbyt wymagająca, bo zaraz znów będziesz wszystko wykonywać sama. Sporządź na każdy dzień listę rzeczy do wykonania i skreślaj te już wykonane. Zaplanuj odpoczynek i rekreację z dala od domu i dzieci. I nie miej z tego powodu wyrzutów sumienia — wypoczęta będziesz bardziej produktywna. Regularnie dbaj o siebie. Raz w tygodniu miej w domu wieczór relaksu — bez jakichkolwiek ciężkich prac, za to z jakimiś wspólnymi rodzinnymi zabawami.  Zarezerwuj nieco czasu w każdym tygodniu dla ważnych przedsięwzięć i osób. Samotne rodzicielstwo Ideałem jest, by dziecko miało i matkę, i ojca. Żyjemy jednak w świecie dalekim od idealnego. Rodzice umierają, rozwodzą się lub porzucają rodziny. W Ameryce Północnej niemal połowa dzieci przed ukończeniem 18. roku życia przez krótszy lub dłuższy czas żyje w domach, w których jest tylko jeden rodzic. Rola samotnego rodzica to podwójne wyzwanie, gdyż rodzic musi sam wykonać pracę przeznaczoną dla dwojga — utrzymanie rodziny, samochodu, mieszkania itd. Poza tym na głowie jednej tylko osoby są wszystkie sprawy związane z opieką nad dzieckiem — karmienie, wychowywanie, słuchanie, wyznaczanie ograniczeń i zasad, rozwiązywanie sporów, wizyty w szkole, pomaganie w odrabianiu lekcji, dbanie o ubiór dziecka i wiele, wiele innych. Dlatego też odpowiednie gospodarowanie czasem nabiera dla takiego rodzica jeszcze większego znaczenia i wymaga najwyższej staranności i konsekwencji. Wszyscy...

czytaj więcej