Profilaktyka

Nawyk bycia szczęśliwym

Dodane przez w 11:49 w Duchowość Profilaktyka, Miłość i Rodzina, Najnowsze Artykuły, Polecane Artykuły, Profilaktyka, Relacje, Różne, Styl Życia | 0 komentarzy

Nawyk bycia szczęśliwym

„Wesołe serce jest najlepszym lekarstwem, lecz przygnębiony duch wysusza ciało” (Prz 17,22). Szczęście jest ulotnym motylem. Jeśli sami za nim gonimy, umyka nam i stale pozostaje poza naszym zasięgiem. Jednak jeśli siedzimy spokojnie, zadowoleni z tego, co mamy, szczęście może niepostrzeżenie usiąść nam na ramieniu. Być może właśnie dlatego tylko od dziesięciu do piętnastu procent Amerykanów uważa się za naprawdę szczęśliwych. Jak powiedział John Powell (autor Happiness Is an Inside Job), szczęście „nie jest jak wrzucenie wielu monet do automatu ze szczęściem, by otrzymać batonik szczęścia”. Szczęście — powiada — to sprawa wewnętrznej pracy. Im bardziej jesteśmy przekonani, że źródłem naszego szczęścia będą rzeczy zewnętrzne albo inni ludzie, w tym większym stopniu nasze marzenie o szczęściu jest skazane na rozwianie się. Smutnym faktem jest to, że niemal połowa wszystkich małżeństw kończy się rozwodem, a w przypadku powtórnie zawieranych małżeństw odsetek rozwodów wynosi aż sześćdziesiąt pięć procent! Rozczarowanie wydaje się nieuchronne, gdy oczekujemy, że ktoś (współmałżonek czy przyjaciel) albo coś (sława, bogactwo) uczyni nas szczęśliwymi. Jednak wszyscy jesteśmy zdolni do wyrobienia w sobie nawyku bycia szczęśliwymi, bez względu na to, w jak przygnębiającym świecie żyjemy. Kiedy oglądamy telewizję i widzimy, co się dzieje wokół nas — głód, choroby, przemoc w rodzinie, narkomania, zepsucie wśród młodzieży, przestępczość, zbrodnie, wojny — nie dziwi nas fakt, że Światowa Organizacja Zdrowia uznała depresję za najbardziej rozpowszechnioną chorobę na świecie. Codziennie jedna trzecia wszystkich Amerykanów budzi się w nastroju depresyjnym. Jednak ty nie musisz tego doświadczać! Czy jesteś zadowolony ze swojej pracy? Jest to chyba jedno z najważniejszych pytań, jakie ktoś może postawić w odniesieniu do długości życia. Jeśli nie jesteś zadowolony ze swojej pracy, powinieneś albo znaleźć szczęście w tym, co robisz, albo zmienić pracę. Czy jesteś szczęśliwy w domu? Zaproś tam Chrystusa! Czy jesteś szczęśliwy sam ze sobą? Dlaczego nie miałbyś lubić siebie, skoro Bóg tak bardzo cię kocha? Życzymy Ci szczęścia, nie tylko dzisiaj czy do końca stycznia, ale w ciągu całego roku, a potem przez wszystkie kolejne lata, aż do końca świata… opr. źródło:siegnijpozdrowie.org zdjęcie:<a href=’https://www.freepik.com/free-photo/funny-girl-celebrating-a-victory_919623.htm’>Designed by...

czytaj więcej

Uleczyć umysł – uzdrowić ciało

Dodane przez w 19:46 w Najnowsze Artykuły, Polecane Artykuły, Profilaktyka, Umysł | 1 komentarz

Uleczyć umysł – uzdrowić ciało

Czy wiesz jak smakuje ból…? Zaburzenia bólowe osiągnęły rozmiary epidemii w cywilizowanym świecie. Czy próbowałeś leczyć ból bez lekarstw?? Dziś prawie każda kobieta nosi w torebce tabletki przeciwbólowe (nawet nastolatki noszą je w plecakach). Lek pierwszej pomocy. A wyobrażasz sobie, że można leczyć ból bez leków, bez zabiegów fizykoterapeutycznych, bez operacji?? Albo, czy możesz uwierzyć, że twoja np. niesprawność z powodu bólu krzyża może stać się tylko wspomnieniem? Wiele chorób ma swoje źródło w umyśle. Zapoczątkowują je emocje. Emocje stymulują mózg, aby wytworzył symptomy fizyczne. Podstawową rolę w powodowaniu niezliczonych chorób odgrywają właśnie emocje. Tłumienie ich może prowadzić do bólu pleców, szyi, barków, lędźwi, do powstania zespołu napięciowego zapalenia mięśni, wrzodów trawiennych, zaburzeń układu krążenia, napięciowych i migrenowych bólów głowy, kataru siennego, fibromyalgii (bólu włókiem mięśniowych), zespołu cieśni nadgarstka, zespołu post-polio i wielu innych. Symptomy fizyczne towarzyszące tym chorobom są nader często rezultatem silnych uczuć tłumionych w nieświadomości. Umysł i ciało są ze sobą nierozerwalnie połączone (przeczytaj: O holistycznej koncepcji człowieka). Harmonia pomiędzy nimi jest źródłem zdrowia (wysłuchaj: Uleczyć mózg). Jeśli cierpisz, a w twoim przypadku lekarz wykluczył możliwość poważnej choroby jako źródła bólu, być może symptomy są wywołane psychologicznie. Zachęcam cię wówczas do poznania koncepcji walki z psychogennym pochodzeniem bólu. Sięgnij po lekturę książki dr. Johna E. Sarno, pioniera medycyny, który bada związek umysłu z ciałem. Książka nosi tytuł Recepta na zdrowie, a może być przełomem w twoich bolączkach. Przeczytaj ją zwłaszcza wtedy, gdy stosowałeś wiele różnych metod i wszystko na nic. Ci, którzy skorzystają z rad dr. Sarno, mogą wejść na drogę uzdrowienia. Może nawet sobie tego nie uświadamiasz… Pewnego dnia doszedłeś do wniosku, że zostałeś skrzywdzony – fizycznie, psychicznie, ale nie przez swojego wroga, lecz przez własny gniew. Pod wpływem napięcia emocjonalnego zacząłeś podupadać na zdrowiu. .. Albo może ktoś cię zranił i dotąd mu nie przebaczyłeś. Żyjesz w rozgoryczeniu i pragnieniu zemsty. A może analizując przeszłość, uświadamiasz sobie, że twoi rodzice wychowali cię w nieodpowiedni sposób. Nieświadomie wywoływali w tobie poczucie winy. Może nosisz je do dziś w sobie… Może zbyt wiele od ciebie wymagali. Może nie udawało ci się ich zadowolić… Może miałeś, wydawać by się mogło, normalną rodzinę, ale ojciec pił, albo robił awantury i wyzywał matkę. Być może w przeszłości doświadczyłeś przemocy lub gwałtu. Może byłeś wyśmiewany, odrzucony, zdradzony. A może jesteś perfekcjonistą i zbyt wiele wymagasz od siebie i innych.  Może głęboko ukrywasz w sercu coś, o czym nikt i nigdy nie może się dowiedzieć… Może bronisz się rękami i nogami przed prawdą o sobie samym… Wątpisz, że spojrzenie głęboko w siebie może przynieść pożądaną zmianę? Spotkanie z PRAWDĄ pomaga. Sprawdziłam na sobie. To rzeczywiście działa! Jeśli bliskie ci jest to o czym piszę, rozważ możliwość wizyty w Poradni Zdrowia Psychicznego. Nie obawiaj się, co powiedzą inni…. W społeczeństwie panuje niczym mądrym nie uzasadniona obawa przed wizytą u psychologa (można pójść np. do psychologa o profilu chrześcijańskim). Większość ciągle odczuwa strach przed rozmową nim. A psycholog to przecież ktoś, kto udzielania pomocy psychologicznej, terapeutycznej. Kodeks etyczno-zawodowy psychologa mówi:„…naczelną wartością dla psychologa jest dobro drugiego człowieka. Celem jego działalności profesjonalnej jest niesienie pomocy innej osobie w rozwiązywaniu trudności życiowych i osiąganiu lepszej jakości życia na drodze rozwoju indywidualnych możliwości oraz ulepszaniu kontaktów międzyludzkich„. Dlaczego więc w większości boimy się psychologa? Czyżbyśmy się obawiali, że zostaniemy naznaczeni piętnem osoby chorej psychicznie? Czego tak naprawdę i czyjej reakcji obawiamy się najbardziej…? A może boimy się właśnie spojrzeć...

czytaj więcej

Depresja – jak z nią walczyć? Poznaj „Dekalog antydepresyjny”

Dodane przez w 13:40 w Najnowsze Artykuły, Polecane Artykuły, Profilaktyka, Stres, Styl Życia, Umysł | 0 komentarzy

Depresja – jak z nią walczyć? Poznaj „Dekalog antydepresyjny”

Depresja to nie tylko problem jesienno-zimowy. Często przychodzi lub nasila się wiosną. Dotyka 14 proc. światowej populacji. Oto dziesięć kroków wspomagających walkę z tą chorobą.  Anna ma 36 lat. Żyje z mężem i dwójką dzieci. Jednak to, czego doświadcza każdego dnia, trudno nazwać życiem. Przez większość czasu jej myśli przepełniają strach i obawy. Nie ma ku temu wyraźnego powodu, mimo to strach jest stale obecny w jej życiu. Często jest spięta, wygląda mizernie, na ciągle przemęczoną. Czasami płacze bez powodu. Uśmiech i radość jej dzieci nie robią na niej wrażenia. Nocami nie może spać. „To straszne. Przerażające. Jestem zrozpaczona. Dłużej już tego nie zniosę — wyznała mi. — Nie mam ochoty nic robić. Nie mogę się do niczego zmobilizować. Nigdzie nie wychodzę. Nie chcę się z nikim spotykać. Ciągle tylko leżę, mimo że nie mogę spać. Nieustannie myślę tylko o swoich problemach. Zbrzydło mi jedzenie. Przez ostatnie tygodnie straciłam pięć kilo. Czasami myślę sobie, że najlepiej byłoby po prostu skończyć z tym koszmarem”. Anna jest ofiarą depresji — najpowszechniejszego zaburzenia psychicznego. Na całym świcie cierpi na nią około 400 milionów ludzi — 12-14 proc. populacji1. Częstymi symptomami depresji są: ponury nastrój, brak zainteresowania przyjemnościami, poczucie winy, niskie poczucie własnej wartości, problemy ze snem, brak apetytu, brak energii, problemy z koncentracją. W najgorszych wypadkach depresja może doprowadzić do samobójstwa. Każdego roku w ten sposób kończy swoje życie około 850 tys. ludzi. Ten opis może przygnębiać, jednak jeszcze gorsze jest to, że dwie trzecie cierpiących z powodu depresji nie podejmuje leczenia, podczas gdy życie ponad 80 proc. chorych zmienia się na lepsze po przeprowadzeniu stosownej terapii. Rodzaje depresji Badacze wprowadzili podział na kilka typów depresji. Depresja duża jest stanem, w którym osoba ciągle czuje się przygnębiona, nic jej nie interesuje, ma zaburzenia apetytu, cierpi na bezsenność, trapią ją niepokój, osłabienie, wątpliwości oraz miewa skłonności samobójcze. Depresja przewlekła jest rozciągnięta w czasie (trwa przez co najmniej dwa lata u dorosłych i jeden rok u dzieci/młodzieży) i ma takie same objawy jak depresja duża, jednak o mniejszej intensywności. Depresja dwubiegunowa jest stanem, który wyróżnia się występowaniem dużej depresji oraz okresowymi epizodami maniakalnymi. W tym czasie, który może trwać nawet tydzień, umysł jest w nienaturalnym stanie — osoba taka jest albo nadmiernie wylewna, albo nadmiernie drażliwa, może mieć złudzenie wielkości, problemy ze snem, problem z zebraniem myśli, być nadmiernie rozmowna i aktywna, a także może doświadczać psychomotorycznych wzburzenień. Cyklofrenia jest podobna do zaburzeń dwubiegunowych, jednak charakteryzuje się dłuższym czasem trwania i mniejszą intensywnością. Czy mam depresję? Jeśli chcesz sprawdzić stan swojego umysłu, wykonaj test Wanga zamieszczony na końcu artykułu. Dekalog antydepresyjny Dwoma podstawowymi metodami zwalczania depresji są psychoterapia i leczenie farmakologiczne. To ostatnie musi być poprzedzone konsultacją z psychiatrą, który zaproponuje odpowiednią terapię. Najbardziej skuteczną psychoterapią jest terapia poznawczo-behawioralna, która pomaga pacjentom zyskać umiejętności innego podchodzenia do pewnych spraw, rozumienia i radzenia sobie z problemami, których doświadczają, co daje perspektywę zmniejszenia natężenia i czasu trwania choroby. Spośród wielu metod osiągnięcia takich rezultatów przedstawiam jedną — 10 kroków, które nazwałem dekalogiem antydepresyjnym. Świadomie zwalczaj pesymistyczne myśli. Negatywne myśli mające na nas największy wpływ nazywa się negatywną triadą poznawczą. Są to: (1) negatywne myśli i uczucia dotyczące własnej osoby; (2) skłonność do negatywnego odbierania zewnętrznego otoczenia; (3) postrzeganie przyszłości w negatywny sposób. Na przykład Anna była przekonana o tym, że jest złą matką i koszmarną żoną. Wydawało jej się, że mąż...

czytaj więcej

Katastrofalne dane o zdrowiu psychicznym Polaków

Dodane przez w 20:27 w Najnowsze Artykuły, Polecane Artykuły, Profilaktyka, Umysł | 1 komentarz

Katastrofalne dane o zdrowiu psychicznym Polaków

Katastrofalne dane o zdrowiu psychicznym Polaków.  Tak źle jeszcze nie było. Z powodu zaburzeń psychicznych tylko w pierwszym półroczu 2016 r. Polacy wzięli aż 9,5 mln dni wolnych od pracy. To o prawie 70 proc. więcej niż w tym samym czasie 2010 r. – alarmuje „Dziennik Gazeta Prawna”. Zwolnienia spowodowane depresją oraz innymi podobnymi problemami kosztują ZUS coraz więcej. W tej chwili ta kategoria odpowiada za największą grupę wydatków związanych z nieobecnością w pracy – czytamy w artykule. W sumie ZUS-owskie koszty schorzeń psychicznych wzrosły z 4,5 mld zł w 2010 r. do 5,9 mld zł w 2015 r. Coraz większa presja Eksperci uważają, że przyczyn tego stanu rzeczy jest kilka. Po pierwsze – „oswoiliśmy” choroby psychiczne, przez co branie zwolnień z powodu stresu, lęków i obaw nie stanowi już powodu do wstydu. Po drugie zaś – coraz częściej nie dajemy sobie rady z presją w miejscu zatrudnienia. Tylko mała grupa firm realnie dba o zdrowie swoich kadr np. przez abonamenty medyczne lub pakiety sportowe – zauważa w tym kontekście „Dziennik Gazeta Prawna”. Brakuje działań profilaktycznych i promujących zdrowe nawyki. „Narodowy Program Zdrowia Psychicznego, który miał poprawić standardy opieki w tym zakresie, jak wynika z ostatniego raportu NIK, skończył się fiaskiem” – dodaje „DGP”. „Resort zdrowia nie zrealizował 29 z 32 wskazanych w nim zadań. Nie stworzył psychiatrycznej opieki środowiskowej ani centrów zdrowia psychicznego, które otaczałyby kompleksową opieką osoby z zaburzeniami” – wylicza „Dziennik Gazeta Prawna”. Źródło:...

czytaj więcej

Ogólnopolska kampania – diagnostyka jajnika

Dodane przez w 15:02 w Najnowsze Artykuły, Polecane Artykuły, Profilaktyka | 1 komentarz

Ogólnopolska kampania – diagnostyka jajnika

RUSZYŁA II ODSŁONA OGÓLNOPOLSKIEJ KAMPANII DIAGNOSTYKA JAJNIKA – TWOJA HISTORIA NIE MUSI BYĆ ZŁOŚLIWA….  62% kobiet bardzo rzadko lub w ogóle nie rozmawia w rodzinie o chorobach kobiecych. Dla więcej, niż co drugiej Polki, rozmowy są krępujące. Co czwarta wstydzi się rozmawiać na temat chorób kobiecych nawet z lekarzem. Taką rozmowę najczęściej prowokuje przypadek zachorowania w najbliższym otoczeniu, bądź choroba znanej osoby. Brak wiedzy oraz poczucie „mnie to nie dotyczy” – to jeden  z głównych powodów niepodejmowania rozmów (…)”. „W dalszym ciągu wiedza na temat profilaktyki nowotworowej w Polsce jest na niskim poziomie, a niemal co trzecia kobieta nie wie jakie badania powinna wykonać w przypadku obciążeń genetycznych nowotworami ginekologicznymi” – stwierdza Ida Karpińska, Prezes Ogólnopolskiej Organizacji Kwiat Kobiecości. Fundacja już po raz drugi organizuje kampanię „Diagnostyka jajnika”, która ma uświadomić kobietom jak ważny jest to temat.   Matka i córka. Cele kampanii. Ambasadorkami akcji zostały aktorka Anna Korcz z córką Anią. To pierwsze tak duże medialne przedsięwzięcie obu pań. Matka i córka symbolizują bardzo ważny aspekt komunikacyjny kampanii i mają zachęcać do rozmów na temat chorób ginekologicznych występujących w rodzinie, a w przypadku zwiększonego ryzyka – zrobienie odpowiednich testów genetycznych. Symbolem kampanii jest podwójna helisa – znak DNA. Matkę i córkę łączy unikalna więź. Nie mogą mieć przed sobą tajemnic i muszą chociaż raz odbyć szczerą rozmowę, od której zależeć może nawet życie… Symbol ten został wykorzystany w wyjątkowych koszulkach,  które zaprojektowała na potrzeby kampanii  Dorota Goldpoint, a autorką sesji zdjęciowej do materiałów informacyjnych jest Dorota Czoch.  Kampania kontynuuje przede wszystkim cel,  jakim jest zachęcenie kobiet do regularnych, pogłębionych badań ginekologicznych. Choroby nowotworowe, zwłaszcza nowotwory kobiece, szczególnie rak jajnika, jeszcze do lat 70 tych XX wieku stanowiły temat tabu  mocno wykluczając ze społeczeństwa osoby chore.   I chociaż ostatnie dekady przyniosły pozytywne zmiany w otwartym mówieniu o raku, to  okazuje się, że za każdą chorobą stoi inna historia, a nowotwory źle rokujące, jakimi jest rak jajnika, budzą społeczny lęk.  Kwiat Kobiecości walczy z tematem tabu i będzie namawiał Polki do dzielenia się z najbliższymi swoimi historiami. Ambasadorki. Anna Korcz, aktorka filmowa i teatralna: „Odkąd stałam się osobą publiczną i moja twarz kojarzy się z czymś popularnym, włączam się w akcje społeczne niezależnie od ich nazwy czy charakteru.  Zwłaszcza, kiedy dotyczą tematów zdrowotnych. Jeżeli możemy uratować czyjeś życie, otworzyć komuś horyzonty,  to trzeba to zrobić. Rak jajnika zabija rocznie ponad dwa i pół tysiąca kobiet. 70% z nich diagnozowanych jest w stanie zaawansowanej choroby. Nie godzę się na takie statystyki, zwyczajnie i po ludzku. Dlatego mówić będę ze swoja córką – jednym głosem – drogie kobiety, badajcie się i bądźcie czujne!”. Anna Korcz, córka: „Cieszę się, że biorę udział w kampanii, której celem jest namawianie kobiet do otwartych rozmów na tematy zdrowotne    w rodzinie. Wiem jakie to ważne. Rak jajnika rozpoznawany jest u prawie 15% kobiet  z powodów genetycznych. Jeśli uda nam się z mamą otworzyć kobiety na szczere wyznania, być może zdążą zrobić potrzebne badania i uda nam się uratować niektóre z nich przed nowotworem. „Twoja historia nie musi być złośliwa” … takie jest hasło kampanii, z którym zgadzam się całkowicie. Bo naprawdę nie musi”. Po raz pierwszy Organizacja zaprosiła do współpracy szczególnych ekspertów – kobiety, które wygrały nierówną walkę z nowotworem jajnika, bądź z nim żyją. Niemedialny cichy zabójca… Rak jajnika to jeden z najczęściej występujących nowotworów złośliwych u...

czytaj więcej

Uleczyć umysł – uzdrowić ciało

Dodane przez w 15:25 w Najnowsze Artykuły, Profilaktyka, Umysł | 0 komentarzy

Uleczyć umysł – uzdrowić ciało

Czy wiesz jak smakuje ból…? Zaburzenia bólowe osiągnęły rozmiary epidemii w cywilizowanym świecie. Czy próbowałeś leczyć ból bez lekarstw?? Dziś prawie każda kobieta nosi w torebce tabletki przeciwbólowe (nawet nastolatki noszą je w plecakach). Lek pierwszej pomocy. A wyobrażasz sobie, że można leczyć ból bez leków, bez zabiegów fizykoterapeutycznych, bez operacji?? Albo, czy możesz uwierzyć, że twoja np. niesprawność z powodu bólu krzyża może stać się tylko wspomnieniem? Wiele chorób ma swoje źródło w umyśle. Zapoczątkowują je emocje. Emocje stymulują mózg, aby wytworzył symptomy fizyczne. Podstawową rolę w powodowaniu niezliczonych chorób odgrywają właśnie emocje. Tłumienie ich może prowadzić do bólu pleców, szyi, barków, lędźwi, do powstania zespołu napięciowego zapalenia mięśni, wrzodów trawiennych, zaburzeń układu krążenia, napięciowych i migrenowych bólów głowy, kataru siennego, fibromyalgii (bólu włókiem mięśniowych), zespołu cieśni nadgarstka, zespołu post-polio i wielu innych. Symptomy fizyczne towarzyszące tym chorobom są nader często rezultatem silnych uczuć tłumionych w nieświadomości. Umysł i ciało są ze sobą nierozerwalnie połączone (przeczytaj: O holistycznej koncepcji człowieka). Harmonia pomiędzy nimi jest źródłem zdrowia (wysłuchaj: Uleczyć mózg). Jeśli cierpisz, a w twoim przypadku lekarz wykluczył możliwość poważnej choroby jako źródła bólu, być może symptomy są wywołane psychologicznie. Zachęcam cię wówczas do poznania koncepcji walki z psychogennym pochodzeniem bólu. Sięgnij po lekturę książki dr. Johna E. Sarno, pioniera medycyny, który bada związek umysłu z ciałem. Książka nosi tytuł Recepta na zdrowie, a może być przełomem w twoich bolączkach. Przeczytaj ją zwłaszcza wtedy, gdy stosowałeś wiele różnych metod i wszystko na nic. Ci, którzy skorzystają z rad dr. Sarno, mogą wejść na drogę uzdrowienia. Może nawet sobie tego nie uświadamiasz… Pewnego dnia doszedłeś do wniosku, że zostałeś skrzywdzony – fizycznie, psychicznie, ale nie przez swojego wroga, lecz przez własny gniew. Pod wpływem napięcia emocjonalnego zacząłeś podupadać na zdrowiu. .. Albo może ktoś cię zranił i dotąd mu nie przebaczyłeś. Żyjesz w rozgoryczeniu i pragnieniu zemsty. A może analizując przeszłość, uświadamiasz sobie, że twoi rodzice wychowali cię w nieodpowiedni sposób. Nieświadomie wywoływali w tobie poczucie winy. Może nosisz je do dziś w sobie… Może zbyt wiele od ciebie wymagali. Może nie udawało ci się ich zadowolić… Może miałeś, wydawać by się mogło, normalną rodzinę, ale ojciec pił, albo robił awantury i wyzywał matkę. Być może w przeszłości doświadczyłeś przemocy lub gwałtu. Może byłeś wyśmiewany, odrzucony, zdradzony. A może jesteś perfekcjonistą i zbyt wiele wymagasz od siebie i innych.  Może głęboko ukrywasz w sercu coś, o czym nikt i nigdy nie może się dowiedzieć… Może bronisz się rękami i nogami przed prawdą o sobie samym… Wątpisz, że spojrzenie głęboko w siebie może przynieść pożądaną zmianę? Spotkanie z PRAWDĄ pomaga. Sprawdziłam na sobie. To rzeczywiście działa! Jeśli bliskie ci jest to o czym piszę, rozważ możliwość wizyty w Poradni Zdrowia Psychicznego. Nie obawiaj się, co powiedzą inni…. W społeczeństwie panuje niczym mądrym nie uzasadniona obawa przed wizytą u psychologa (można pójść np. do psychologa o profilu chrześcijańskim). Większość ciągle odczuwa strach przed rozmową nim. A psycholog to przecież ktoś, kto udzielania pomocy psychologicznej, terapeutycznej. Kodeks etyczno-zawodowy psychologa mówi:„…naczelną wartością dla psychologa jest dobro drugiego człowieka. Celem jego działalności profesjonalnej jest niesienie pomocy innej osobie w rozwiązywaniu trudności życiowych i osiąganiu lepszej jakości życia na drodze rozwoju indywidualnych możliwości oraz ulepszaniu kontaktów międzyludzkich„. Dlaczego więc w większości boimy się psychologa? Czyżbyśmy się obawiali, że zostaniemy naznaczeni piętnem osoby chorej psychicznie? Czego tak naprawdę i czyjej reakcji obawiamy się najbardziej…? A może boimy się właśnie spojrzeć...

czytaj więcej

Depresja – jak ją wykryć i pokonać?

Dodane przez w 16:10 w Najnowsze Artykuły, Polecane Artykuły, Profilaktyka, Umysł | 0 komentarzy

Depresja – jak ją wykryć i pokonać?

Depresja to nie tylko problem jesienno-zimowy. Często przychodzi lub nasila się wiosną. Dotyka 14 proc. światowej populacji. Oto dziesięć kroków wspomagających walkę z tą chorobą — redakcja. Anna ma 36 lat. Żyje z mężem i dwójką dzieci. Jednak to, czego doświadcza każdego dnia, trudno nazwać życiem. Przez większość czasu jej myśli przepełniają strach i obawy. Nie ma ku temu wyraźnego powodu, mimo to strach jest stale obecny w jej życiu. Często jest spięta, wygląda mizernie, na ciągle przemęczoną. Czasami płacze bez powodu. Uśmiech i radość jej dzieci nie robią na niej wrażenia. Nocami nie może spać. „To straszne. Przerażające. Jestem zrozpaczona. Dłużej już tego nie zniosę — wyznała mi. — Nie mam ochoty nic robić. Nie mogę się do niczego zmobilizować. Nigdzie nie wychodzę. Nie chcę się z nikim spotykać. Ciągle tylko leżę, mimo że nie mogę spać. Nieustannie myślę tylko o swoich problemach. Zbrzydło mi jedzenie. Przez ostatnie tygodnie straciłam pięć kilo. Czasami myślę sobie, że najlepiej byłoby po prostu skończyć z tym koszmarem”. Anna jest ofiarą depresji — najpowszechniejszego zaburzenia psychicznego. Na całym świcie cierpi na nią około 400 milionów ludzi — 12-14 proc. populacji. Częstymi symptomami depresji są: ponury nastrój, brak zainteresowania przyjemnościami, poczucie winy, niskie poczucie własnej wartości, problemy ze snem, brak apetytu, brak energii, problemy z koncentracją. W najgorszych wypadkach depresja może doprowadzić do samobójstwa. Każdego roku w ten sposób kończy swoje życie około 850 tys. ludzi. Ten opis może przygnębiać, jednak jeszcze gorsze jest to, że dwie trzecie cierpiących z powodu depresji nie podejmuje leczenia, podczas gdy życie ponad 80 proc. chorych zmienia się na lepsze po przeprowadzeniu stosownej terapii. RODZAJE DEPRESJI Badacze wprowadzili podział na kilka typów depresji. Depresja duża jest stanem, w którym osoba ciągle czuje się przygnębiona, nic jej nie interesuje, ma zaburzenia apetytu, cierpi na bezsenność, trapią ją niepokój, osłabienie, wątpliwości oraz miewa skłonności samobójcze. Depresja przewlekła jest rozciągnięta w czasie (trwa przez co najmniej dwa lata u dorosłych i jeden rok u dzieci/młodzieży) i ma takie same objawy jak depresja duża, jednak o mniejszej intensywności. Depresja dwubiegunowa jest stanem, który wyróżnia się występowaniem dużej depresji oraz okresowymi epizodami maniakalnymi. W tym czasie, który może trwać nawet tydzień, umysł jest w nienaturalnym stanie — osoba taka jest albo nadmiernie wylewna, albo nadmiernie drażliwa, może mieć złudzenie wielkości, problemy ze snem, problem z zebraniem myśli, być nadmiernie rozmowna i aktywna, a także może doświadczać psychomotorycznych wzburzenień. Cyklofrenia jest podobna do zaburzeń dwubiegunowych, jednak charakteryzuje się dłuższym czasem trwania i mniejszą intensywnością. Czy mam depresję? Jeśli chcesz sprawdzić stan swojego umysłu, wykonaj test Wanga zamieszczony na końcu artykułu. DEKALOG ANTYDEPRESYJNY Dwoma podstawowymi metodami zwalczania depresji są psychoterapia i leczenie farmakologiczne. To ostatnie musi być poprzedzone konsultacją z psychiatrą, który zaproponuje odpowiednią terapię. Najbardziej skuteczną psychoterapią jest terapia poznawczo-behawioralna, która pomaga pacjentom zyskać umiejętności innego podchodzenia do pewnych spraw, rozumienia i radzenia sobie z problemami, których doświadczają, co daje perspektywę zmniejszenia natężenia i czasu trwania choroby. Spośród wielu metod osiągnięcia takich rezultatów przedstawiam jedną — 10 kroków, które nazwałem dekalogiem antydepresyjnym. 1. Świadomie zwalczaj pesymistyczne myśli. Negatywne myśli mające na nas największy wpływ nazywa się negatywną triadą poznawczą. Są to: (1) negatywne myśli i uczucia dotyczące własnej osoby; (2) skłonność do negatywnego odbierania zewnętrznego otoczenia; (3) postrzeganie przyszłości w negatywny sposób. Na przykład Anna była przekonana o tym, że jest złą matką i koszmarną żoną. Wydawało jej się, że mąż już jej...

czytaj więcej

Religia a zdrowie

Dodane przez w 20:20 w Duchowość Profilaktyka, Najnowsze Artykuły, Polecane Artykuły, Profilaktyka | 0 komentarzy

Religia a zdrowie

Z definicji wyraźnie wynika, że troska o zdrowie to coś więcej niż unikanie chorób, obejmuje również sferę samopoczucia i funkcjonowania pod względem fizycznym, psychicznym i społecznym. W tej definicji brakuje jednak elementu duchowego. Być może założyciele WHO obawiali się, że niektóre narody mogą zgłosić zastrzeżenie przeciw podkreślaniu elementu duchowego. Co obejmuje zdrowie fizyczne? Zdrowie fizyczne określa się zazwyczaj jako brak choroby czy niepełnosprawności, a także posiadanie wystarczającej energii i witalności, aby spełniać codzienne obowiązki i aktywnie uczestniczyć w zajęciach rekreacyjnych bez nadmiernego zmęczenia. Zdrowie społeczne to przede wszystkim umiejętność nawiązywania więzi z ludźmi i życia w społeczeństwie. Istnieją dowody na to, że ludzie posiadający dobre relacje społeczne mniej chorują. Zdrowie psychiczne czy umysłowe odnosi się do braku nieprawidłowości psychicznych, jak również umiejętności i sprawności codziennych wyzwań i funkcjonowania w środowisku społecznym bez doświadczenia psychicznych, emocjonalnych i behawioralnych problemów. Dobre psychiczne samopoczucie ma ogromny wpływ na zdrowie fizyczne. Niestety, wielu wybitnych lekarzy nadal podtrzymuje pogląd, że mózg nie wywiera znaczącego wpływu na organizm. Wielu naukowców nie wyraża chęci prowadzenia badań w tym kierunku, uważając, że większość badań nad związkiem mózgu z zresztą organizmu jest niespójna. Zdrowie duchowe Na jeszcze większą niechęć napotykają próby podkreślenia zdrowia duchowego oraz łączenia spraw duchowych ze zdrowiem fizycznym. Jak dotychczas niewiele naukowych artykułów opublikowano na ten temat. Wpływa na to kilka czynników. Po pierwsze, główną przeszkodą jest fakt, że duchowe czynniki są trudne do zbadania, a nauka jest przede wszystkim zainteresowana badaniem sprawdzalnych czynników; niełatwo jest przykładać racjonalną miarę do spraw duchowych. Ponadto nikt jak dotąd nie ustalił, jakie czynniki należałoby wziąć pod uwagę i jak je precyzyjnie zdefiniować i zmierzyć. Po drugie, sprawy duchowe zaliczane są do sfery osobistej. Niektórzy naukowcy nie chcą brać pod uwagę czynników duchowych w obawie, że badani będą czuć się urażeni albo nabiorą uprzedzeń do tego typu badań. Kolejnym powodem braku zainteresowania zdrowiem duchowym jest to, że współczesna zsekularyzowana kultura jest zdominowana przez materializm i traktuje sprawy duchowe marginalnie. Mimo to obserwujemy coraz większe zainteresowanie tego typu badaniami. Przykładem jest grupa naukowców z Jerozolimy. Dr Jechiel Friendlander z Hadasah University Hospital opublikował wyniki badań poświęconych związkowi między praktykowaniem religii a chorobą wieńcową wśród mieszkańców Jerozolimy. Wynika z nich, że Żydzi zeświecczeni częściej chorują na serce i mają bardziej typowe czynniki ryzyka niż Żydzi ortodoksyjni. Im większe religijne zaangażowanie badanych, tym mniejsze prawdopodobieństwo zachorowania na choroby serca. Z nielicznych eksperymentalnych badań na uwagę zasługuje to przeprowadzone przez doktora Melvina Pollnera z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles. Opublikował on kilka artykułów na temat zdrowia duchowego. „Optymalne zdrowie duchowe” zostało zdefiniowane jako „zdolność odkrywania i wyrażania podstawowych celów życia oraz dążenie do nich, uczenie się dawania i przyjmowania miłości, radości, pokoju, prowadzenia pełnego życia, działania dla poprawy duchowego życia innych”. Redaktorzy pisma, w którym ukazały się wyniki badań, stoją zdecydowanie na stanowisku, że człowiek posiada także wymiar duchowy, którego pracownicy służby zdrowia nie powinni lekceważyć w kontaktach z pacjentami. Podkreślono, że „przez wykluczenie elementu duchowego można ograniczyć możliwości człowieka”1. Zdrowie a system wierzeń Interesujące jest, dokąd naukowe badania zaprowadzą nas w przyszłości. Czy dojdą do wniosku, iż wiara w jakiekolwiek bóstwo czy przyjęcie jakiejkolwiek religii może prowadzić do podobnych korzyści zdrowotnych? Inaczej mówiąc, nie liczy się to, w co wierzysz, ale sam proces wierzenia. Jak zareagowałbyś na takie odkrycia? Wszystko wskazuje, że nie jest to obojętne, w jakiego Boga czy bóstwo wierzymy....

czytaj więcej

Chcesz być zdrowy – żyj dla innych!

Dodane przez w 14:03 w Duchowość Profilaktyka, Miłość i Rodzina, Profilaktyka, Relacje | 0 komentarzy

Chcesz być zdrowy – żyj dla innych!

Pragniesz zdrowia, chciałbyś być szczęśliwy? – pomyśl o innych. Codziennie zastanów się, komu możesz sprawić przyjemność. Miłość i dobro skierowane na drugiego są zasadą życia i zdrowia, warunkiem szczęścia i powodzenia. Jednostki, które nie interesują się innymi, mają największe problemy w życiu, najbardziej też ranią innych. Właśnie takich ludzi spotykają wszystkie możliwe niepowodzenia. Aby być szczęśliwym, trzeba uszczęśliwiać innych. Dając, otrzymujemy. Można by napisać całe tomy o ludziach, którzy zapominając o sobie odzyskali szczęście, zdrowie i prawdziwe zadowolenie. Jesteś chory, masz zmartwienie, nie możesz spać – poświęć ten czas na obmyślanie sposobów, jak sprawić komuś przyjemność. Będzie to wielki krok na drodze ku wyzdrowieniu. Wielki lekarz dr Alfred Adler zachęcał swoich pacjentów, aby robili jeden dobry uczynek dziennie. Przynosiło to zaskakujące efekty terapeutyczne. Dlaczego? Ponieważ chęć uszczęśliwiania innych sprawia, że przestajemy myśleć o swoich problemach. A radosne myślenie zwiększa poziom endorfin i serotoniny w mózgu – przez to wzmacnia organizm, poprawia samopoczucie, podnosi odporność, zwiększa szanse na wyzdrowienie. Dobry uczynek niesie ładunek zdrowia dla tego, który go czyni. Zaratustra powiedział: „Czynienie dobra innym nie jest obowiązkiem. Jest radością, ponieważ pomnaża twoje szczęście i zdrowie.” Benjamin Franklin zawarł to w bardzo prostych słowach: „Kiedy jesteś dobry dla innych, najlepszy jesteś dla siebie.” Nie bądź więc jak komórka rakowa, która poprzez swoje samolubstwo zdąża do śmierci. Czyń dobrze innym i żyj!   „Baczcie, ażeby nikt nikomu złem za zło nie oddawał, ale starajcie się czynić dobrze sobie nawzajem i wszystkim.” 1 List św. Pawła do Tesaloniczan...

czytaj więcej

Lecznicze właściwości mózgu

Dodane przez w 20:40 w Polecane Artykuły, Profilaktyka, Umysł | 0 komentarzy

Lecznicze właściwości mózgu

Stały postęp w dziedzinie badania mózgu odkrywa przed nami wciąż nowe i zaskakujące możliwości tego najbardziej skomplikowanego i tajemniczego ludzkiego organu. Wokół nas żyje tak wielu ludzi sfrustrowanych, zalęknionych, w depresji, trapionych obsesjami, fobiami, napadami paniki, kompulsywnych, cierpiących w wyniku stresu pourazowego. Dlaczego jedni z tych problemów wychodzą, a inni nie? Gdzie szukać przyczyny? Czy badanie funkcjonowania mózgu pod względem fizycznym i chemicznym oraz związku między strukturą mózgu a jego funkcjami może pomóc rozwiązać te problemy? Czy możemy coś naprawić inżynierią genetyczną? A co z hipnozą, praniem mózgu, wpływem mediów? Czy jesteśmy zablokowani naszym sposobem myślenia? Czy może jesteśmy tym, co jemy? Nadmiar możliwości A może wedyjscy mędrcy Wschodu mają na to odpowiedź? Już dawno twierdzili, że nasz mózg potrafi uwalniać w naszym organizmie substancje, które dają pokój umysłowi. Neurolodzy potwierdzili, że rzeczywiście nasz mózg ma wpływ na wytwarzanie substancji bezpośrednio wpływających na całą gamę odczuć emocjonalnych. Czy to może być rozwiązaniem naszych problemów? A może odpowiedź na postawione pytania jest w Biblii studiowanej od tysięcy lat przez miliony ludzi? Wielu naukowców twierdzi, że tak, ale też wielu mówi, że nie. Czy nie ma konfliktu między dobrą nauką a dobrą religią? Sokrates powiedział, że jakie są myśli człowieka, taki jest on sam, ale to tylko echo słów króla Salomona zapisanych w Biblii 700 lat wcześniej. Dziś nauka potwierdza niezwykłe własności mózgu. Co więcej, udowodniono wpływ myśli na zmianę genów! W tym świetle stwierdzenie: jakie są twoje myśli, taki jesteś ty nabiera nowego znaczenia. W roku 1968 dr John R. Platt, neurolog, biofizyk i psycholog społeczny, ogłosił, że zamiast 12-14 miliardów komórek nasz mózg ma ich ponad sto miliardów. Do tego około tysiąca połączeń synapsowych na komórkę, to daje razem sto trylionów połączeń. Jeśli będziemy używać kilkuset tysięcy nowych połączeń co sekundę przez całe nasze życie i tak nie będziemy w stanie użyć ich wszystkich! Do tego każda komórka w swoim DNA zawiera informację odpowiadającą 30-krotności liter zawartych w Encyklopedii Britannica, czyli 6×109! To kwestia kłopotliwa dla ewolucjonistów — odpowiedź na pytanie, dlaczego w procesie ewolucji mózg rozwinął swoje możliwości tak „nadmiarowo” w stosunku do swoich potrzeb. Może stało się tak dlatego, że to Bóg uczynił człowieka na swój obraz i że zaplanował go do życia wiecznego… Jesteśmy wyposażeni w niezwykłe narzędzie do myślenia i działania. Dlatego zadaniem prawdziwej edukacji jest rozwijać te zdolności — uczyć młodych ludzi samodzielnego myślenia, a nie tylko powielania poglądów innych. Jednym z praw życia jest zasada: używaj albo stracisz. Jeśli nie używamy komórek mózgu, bezpowrotnie obumierają. Nieużywanie mózgu to nie jedyny destruktor. Do tego dochodzi niedostatek tlenu, substancje szkodliwe, uboga dieta, choroby zakaźne, złe środowisko, urazy głowy. Takie ubytki prowadzą do urazu mózgu. Ale ostatnie odkrycia pokazują, że mózg nie godzi się z urazem! Jeśli komórki obumierają, mózg posyła tam natychmiast makrofagi („sprzątaczy”), które usuwają martwe komórki, a na ich miejsce może zacząć budować nowe. Naukowcy odkryli, że mózg czeka na nas samych lub kogoś, kto się o nas zatroszczy, komu na nas zależy. Wysyła wtedy odpowiednie polecenia aktywujące i energetyzujące nasze ciało i umysł do wzrostu i rozwoju. Ktoś, komu na nas zależy, lub my sami możemy aktywować nasze ciało i umysł do procesu zdrowienia, do budowy nowych połączeń w mózgu! Pewien anestezjolog opowiadał mi kiedyś, jak jego pacjenta w ciężkim stanie po wypadku samochodowym odwiedziła żona. Wyczuwało się, że w ich relacjach nie układało się najlepiej. Widać to było na urządzeniach monitorujących stan zdrowia pacjenta, bo odczyty podczas spotkania się pogarszały. Po wyjściu kobiety lekarz postanowił z nią porozmawiać i uświadomić jej, jaki wpływ może mieć na zdrowie męża. Po chwili rozmowy kobieta ze łzami w oczach zdecydowała się wrócić i nadać nowy bieg ich życiu. Efekt ponownej rozmowy z mężem był również widoczny na monitorach — tym razem był to bardzo pozytywny efekt. Siły życiowe...

czytaj więcej