Różne

Wczasy zdrowotne „Zdrowo na Nowo” 2018

Dodane przez w 18:25 w Aktualności, Najbliższe Programy, Najnowsze Artykuły, Polecane Artykuły, Różne, Styl Życia, Z Kraju | 0 komentarzy

Wczasy zdrowotne „Zdrowo na Nowo” 2018

Wczasy zdrowotne „Zdrowo na Nowo” to 7-dniowy turnus szkoleniowo-wypoczynkowy, podczas którego uczestnicy każdego dnia będą mogli uczyć się zdrowego stylu życia. W dzisiejszych czasach o zdrowym stylu życia mówi się bardzo wiele, ale niestety zbyt mało jest okazji, by w praktyczny sposób doświadczyć i nauczyć się, czym ów styl życia jest. Istnieje ogromna potrzeba, aby poznać zasady rządzące naszym zdrowiem. Poznać i zastosować. Nie ma innej lepszej recepty. Musimy zaangażować się i podjąć wysiłek wypracowania zdrowego stylu życia. Dlatego też naprzeciw tym potrzebom wychodzi program „Zdrowo na nowo”. W programie oferujemy: aktywny wypoczynek (nordic walking, gimnastyka rehabilitacyjna, spacery na plaży, trasy rowerowe) odpowiednio dobrany jadłospis: – dieta wegetariańska – dieta bezglutenowa – dieta bezlaktozowa – dieta odchudzająca – dieta oczyszczająca – sokoterapia; wykłady i prezentacje na temat profilaktyki i leczenia chorób dające praktyczne porady jak poprawić jakość życia konsultację lekarską oraz stałą opiekę lekarza i pielęgniarki poradę dietetyczną szkołę zdrowego gotowania masaż leczniczy i relaksujący inhalacje i proste zabiegi hydroterapii Biorąc udział w programie każdy uczestnik będzie miał możliwość nie tylko korzystać z pełnowartościowych, zdrowych posiłków bądź specjalnych diet, ale nauczy się jak je przyrządzać po powrocie do domu. Codziennie  zajęcia edukacyjne: wykłady, prezentacje czy szkoła zdrowego gotowania pomogą zrozumieć i utrwalić wiele tak ważnych dla naszego zdrowia tematów. Wszystkie zajęcia edukacyjne prowadzone są w sposób przystępny, ciekawy i zrozumiały dla uczestników. Pragniemy, by każda osoba biorąca udział w zajęciach wiedziała, co składa się na zdrowy styl życia i jak te elementy mają wpływ na jego zdrowie, samopoczucie oraz prewencję chorób cywilizacyjnych. Program „Zdrowo na Nowo” to nie tylko edukacja, ale również zajęcia ruchowe, konsultacja lekarska, porada dietetyczna, zabiegi masażu, hydroterapii, inhalacji, stymulacji, pionizacji, okłady, badania cholesterolu, glukozy, tkanki kostnej i mięśniowej oraz pomoc psychologiczna. Zdrowy styl życia składa się z wielu różnych elementów, dlatego program Zdrowo na Nowo jest tak bogaty i różnorodny, gdyż organizatorzy patrzą na zdrowie w sposób holistyczny (całościowy, pełny). AKRONIM nazwy programu: Z D R O W O     N A    N O W O Z – zaufanie D – dotlenienie R – ruch O – odpoczynek W – woda O – odżywianie N – nasłonecznienie A – akceptacja N – nadzieja O – otoczenie W – wstrzemięźliwość O – optymizm Program „Zdrowo na Nowo” to zachęta do lepszego życia – fizycznego, duchowego, emocjonalnego i psychicznego. Zachęta do dbania o swoje zdrowie, dobre samopoczucie oraz do wprowadzenia w codziennym życiu często niewielkich zmian, które w przyszłości mogą przynieść ogromne, pozytywne skutki – pomogą nam chronić się przed tak licznymi i powszechnymi chorobami cywilizacyjnymi. Dlatego wybierz zdrowie i żyj lepiej! W roku 2018 wczasy zdrowotne „Zdrowo na Nowo” odbędą się: W Grzybowie (koło Kolobrzegu) – od 29 kwietnia do 6 maja Więcej informacji: http://www.osrodekprzystan.pl/cennik/wczasy-zdrowotne/ W Wiśle – od 29 lipca do 5 sierpnia Więcej informacji:...

czytaj więcej

Nawyk bycia szczęśliwym

Dodane przez w 11:49 w Duchowość Profilaktyka, Miłość i Rodzina, Najnowsze Artykuły, Polecane Artykuły, Profilaktyka, Relacje, Różne, Styl Życia | 0 komentarzy

Nawyk bycia szczęśliwym

„Wesołe serce jest najlepszym lekarstwem, lecz przygnębiony duch wysusza ciało” (Prz 17,22). Szczęście jest ulotnym motylem. Jeśli sami za nim gonimy, umyka nam i stale pozostaje poza naszym zasięgiem. Jednak jeśli siedzimy spokojnie, zadowoleni z tego, co mamy, szczęście może niepostrzeżenie usiąść nam na ramieniu. Być może właśnie dlatego tylko od dziesięciu do piętnastu procent Amerykanów uważa się za naprawdę szczęśliwych. Jak powiedział John Powell (autor Happiness Is an Inside Job), szczęście „nie jest jak wrzucenie wielu monet do automatu ze szczęściem, by otrzymać batonik szczęścia”. Szczęście — powiada — to sprawa wewnętrznej pracy. Im bardziej jesteśmy przekonani, że źródłem naszego szczęścia będą rzeczy zewnętrzne albo inni ludzie, w tym większym stopniu nasze marzenie o szczęściu jest skazane na rozwianie się. Smutnym faktem jest to, że niemal połowa wszystkich małżeństw kończy się rozwodem, a w przypadku powtórnie zawieranych małżeństw odsetek rozwodów wynosi aż sześćdziesiąt pięć procent! Rozczarowanie wydaje się nieuchronne, gdy oczekujemy, że ktoś (współmałżonek czy przyjaciel) albo coś (sława, bogactwo) uczyni nas szczęśliwymi. Jednak wszyscy jesteśmy zdolni do wyrobienia w sobie nawyku bycia szczęśliwymi, bez względu na to, w jak przygnębiającym świecie żyjemy. Kiedy oglądamy telewizję i widzimy, co się dzieje wokół nas — głód, choroby, przemoc w rodzinie, narkomania, zepsucie wśród młodzieży, przestępczość, zbrodnie, wojny — nie dziwi nas fakt, że Światowa Organizacja Zdrowia uznała depresję za najbardziej rozpowszechnioną chorobę na świecie. Codziennie jedna trzecia wszystkich Amerykanów budzi się w nastroju depresyjnym. Jednak ty nie musisz tego doświadczać! Czy jesteś zadowolony ze swojej pracy? Jest to chyba jedno z najważniejszych pytań, jakie ktoś może postawić w odniesieniu do długości życia. Jeśli nie jesteś zadowolony ze swojej pracy, powinieneś albo znaleźć szczęście w tym, co robisz, albo zmienić pracę. Czy jesteś szczęśliwy w domu? Zaproś tam Chrystusa! Czy jesteś szczęśliwy sam ze sobą? Dlaczego nie miałbyś lubić siebie, skoro Bóg tak bardzo cię kocha? Życzymy Ci szczęścia, nie tylko dzisiaj czy do końca stycznia, ale w ciągu całego roku, a potem przez wszystkie kolejne lata, aż do końca świata… opr. źródło:siegnijpozdrowie.org zdjęcie:<a href=’https://www.freepik.com/free-photo/funny-girl-celebrating-a-victory_919623.htm’>Designed by...

czytaj więcej

Główne czynniki chorób niezakaźnych

Dodane przez w 13:58 w Najnowsze Artykuły, Polecane Artykuły, Różne, Styl Życia | 0 komentarzy

Główne czynniki chorób niezakaźnych

Ludzie na całym świecie pogrążeni są w pogodni za zdrowiem. Na terenie niektórych państw istnieją bardzo zaawansowane programy opieki zdrowotnej, które ogólnie rzecz ujmując, skoncentrowane są na projektowaniu systemów służących do diagnozowania i leczenia chorób. W wielu miejscach dostępność opieki zdrowotnej dla wszystkich obywateli jest wyzwaniem ze względu na jej kosztowność. Publiczne działania zdrowotne, w zakresie udostępnienia czystej wody, oczyszczalni ścieków, jak również programy immunizacji miały znaczny wpływ na zmniejszenie liczby chorób zakaźnych i wydłużenie średniej długości życia, ale nawet te podstawowe środki nie są w tym samym stopniu dostępne na całym świecie. Dodatkowo, podczas gdy rząd kładł nacisk na środki publicznej ochrony zdrowia, tak zwane „choroby niezakaźne” (NCD), w znacznej mierze związane z czynnikami stylu życia, wykazały dramatyczny przyrost. NCD obejmują głównie choroby serca, udar, cukrzycę i przewlekłe choroby układu oddechowego. Są to choroby, które dotykają wszystkich ludzi oraz wszystkie społeczności. Główne czynniki, zwiększające ryzyko są dobrze znane, a także podobne w skali globalnej. Należą do nich: Palenie tytoniu, Spożywanie żywności o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych i tłuszczów trans, Nadmierne spożycie soli, Spożywanie alkoholu, Nadmierne spożycie cukru – zwłaszcza poprzez spożycie słodzonych napojów, Brak aktywności fizycznej, Otyłość. NCD stały się tak ogromnym wyzwaniem, że WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) i ONZ (Organizacja Narodów Zjednoczonych) przeprowadziły spotkanie na wysokim szczeblu globalnym, aby zwrócić uwagę na te choroby i podjąć próbę ich eliminacji lub przynajmniej zmniejszyć liczbę ich występowania. Wielu chorobom niezakaźnym można całkowicie zapobiegać. Bardzo łatwo można również zidentyfikować osoby będące w grupie ryzyka zachorowania na te choroby. Jest to świetna okazja dla każdej kościelnej społeczności religijnej, aby stać się społecznym centrum zdrowia a dla jej członków, aby stali się promotorami zdrowia. Czy nasze zachowanie może coś zmienić, w sprawach związanych z naszą społecznością i zapoznawaniem nowych przyjaciół? Możemy rozpocząć od organizowania spacerów i biegów masowych; dla przykładu, 5-kilometrowe spacery/biegi masowe są bardzo popularne i stanowią idealny początek. Mogą być organizowane w połączeniu ze spacerami, expo zdrowie (wystawami o tematyce zdrowotnej), lub kiermaszem zdrowia. Takie wydarzenia dotyczące zdrowia mają na ogół rozmaite „stacje zdrowia”, w których przedstawia się różne jego aspekty i dokonuje pomiarów fizycznego stanu zdrowia oraz samopoczucia. Ciśnienie krwi, poziom cukru we krwi, a nawet badanie cholesterolu, to badanie, które można wykonać nie angażując w to wielkich nakładów finansowych. Pomiary masy ciała i wskaźnika masy ciała (BMI) udzielają wielu informacji; od podstawowych informacji, aż po świadomość o poziomie cukru we krwi. Wiele osób, które uczestniczyły w kiermaszu zdrowia zostało ostrzeżonych o posiadaniu cukrzycy oraz o stanie przed-cukrzycowym. Podstawowe testy wizualne można wykonać bez korzystania z urządzeń generujących koszty. Takie wydarzenia tworzą doskonałą okazję dla społecznej edukacji na temat: zdrowego odżywiania, rzucania palenia, powodów dla których należy unikać spożycia alkoholu, znaczenia ćwiczeń fizycznych, zewnętrznego spożycia wody oraz wewnęntrznego zużycia wody, właściwej ekspozycji na słońce, równowagi życiowej (wstrzemięźliwość), głębokiego oddychania, a także o potrzebie wychodzenia na świeże powietrze. Ponieważ znaczna część całkowitej populacji, pozbawiona jest snu a także pozostaje uzależniona od urządzeń elektronicznych, stacja podkreślająca odpoczynek oraz sen jest zawsze niezbędnym i docenianym przez większość uczestników przystankiem. Degustacje i szkoły zdrowego (wegetariańskiego) gotowania mogą być reklamowane i prowadzone, jako kontynuacja kiermaszu zdrowia. Byliśmy pod głębokim wrażeniem tego typu wydarzenia, które zostało zorganizowane w Chitungwiza, w Zimbabwe, jako szkoła gotowania dla osób głuchych! Dzięki znakomitej organizacji wydarzenie spotkało się ze wspaniałym przyjęciem! Tego typu prozdrowotne przedsięwzięcia odbywają się na całym świecie,...

czytaj więcej

Zdążyć przed zawałem

Dodane przez w 14:25 w Najnowsze Artykuły, Polecane Artykuły, Różne, Styl Życia, Zadbaj o Siebie | 1 komentarz

Zdążyć przed zawałem

Miażdżyca naczyń krwionośnych powoduje olbrzymie zniszczenie cudownie zaprojektowanego systemu naczyniowego w naszych ciałach, zwanego drzewem naczyniowym. Ważną częścią tego drzewa są tętnice i to one są atakowane przez tą chorobę. Miażdżyca tętnic jest wynikiem ogromnej ilości chorób serca i naczyń krwionośnych. Jest jedną z powszechnych, „chorób niezakaźnych”, która występuje wszędzie, a szczególnie w krajach szybko rozwijających się. Choć przeważnie występuje w krajach rozwiniętych, to jednak nie jest nową chorobą. Jej ślady odnaleziono także w mumiach starożytnych Egipcjan. Czym jest „miażdżyca tętnic”? Nazwa „miażdżyca tętnic” pochodzi od greckiego słowa ‘owsianka’, ponieważ jej wygląd przypomina owsiankę. Choroba ta jest definiowana, jako nieregularne zgęstnienie błony wewnętrznej tętnic. Decydujące znaczenie w kontroli ciśnienia krwi oraz regulacji czynności tętniczej mają wyspecjalizowane komórki błony wewnętrznej tętnic, które wraz z innymi komórkami, padają ofiarą uszkodzeń miażdżycy tętnic. Wzdłuż tętnic powstają zgęstnienia miażdżycowe, które składają się z tłuszczu, włókien kolagenowych i makrofagów. Makrofagi natomiast są wyspecjalizowanymi, białymi krwinkami, które spożywają bakterie, ciała obce i inne substancje, w tym takie tłuszcze jak cholesterol. Odkładanie Pierwszy etap odkładania się w tkance naczyń tętniczych [zgęstnienia] jest określany, jako pasmo tłuszczowe i może mieć miejsce już w dzieciństwie. Wraz z obecną pandemią otyłości i braku aktywności fizycznej wśród dzieci, gromadzenie się płytek miażdżycowych rozpoczyna się w coraz wcześniejszym wieku. Małe cząstki lipoprotein zbierają się w wewnętrznej błonie tętnic i zwiększają gromadzenie się materiału w niej powstającego. Następnie białe krwinki zaczynają się powiększać i stają się komórkami piankowatymi. Większe zwężenie światła tętnicy zachodzi wtedy, gdy płytka odrywa się i przybiera kształt skrzepu, co często powoduje całkowite zatamowanie naczyń krwionośnych. Może to doprowadzić albo do zawału serca albo do udaru, w zależności od lokalizacji zaatakowanych naczyń krwionośnych. Przyczyny i czynniki ryzyka Postęp miażdżycy tętnic może być spowodowany różnymi czynnikami, również genetyką i dziedziczeniem. Innym, mającym istotne znaczenie, czynnikiem jest dieta, w szczególności ta bogata w cholesterol i tłuszcze nasycone. Problemem jest zwłaszcza śmieciowe jedzenie napędzające otyłość. Taka dieta staje się coraz bardziej powszechna, przyczyniając się w znacznym stopniu do „chorób niezakaźnych” (NCDs) serca, cukrzycy, nadciśnienia, a nawet raka. Inne czynniki zwiększające ryzyko obejmują palenie, wysokie ciśnienie krwi, oraz cukrzycę typu drugiego. Wraz z otyłością osiągającą proporcje pandemiczne, cukrzyca typu 2 dotyka także młodych ludzi i nastolatków. Brak aktywności fizycznej jest również narastającym problemem. Regularne ćwiczenia są bardzo ważnym czynnikiem w walce z miażdżycą tętnic. Wiek i płeć również mają znaczenie. Mężczyźni mają zazwyczaj większą tendencję do chorowania na miażdżycę tętnic niż kobiety. Mają także tendencję do jej wcześniejszego rozwoju, jednak powyżej 55 r.ż. wskaźniku ryzyka zachorowania na tą chorobę, wyrównuje się u obu płci. Lipoproteiny Ważny czynnik ryzyka o zmiennym charakterze, związany jest z tłuszczami [obecnymi] we krwi. Obejmują one cholesterol, trójglicerydy, lipoproteiny transportujące cholesterol – cholesterol LDL (inaczej lipoproteina niskiej gęstości); oraz cholesterol HDL (inaczej lipoproteina wysokiej gęstości). Cholesterol LDL jest białkiem transportującym cholesterol do tkanek. Im więcej LDL, tym więcej cholesterolu może zostać przetransportowane do miejsc (takich jak błona wewnętrzna), w których może spowodować zniszczenia. Podwyższony LDL jest niebezpieczny i powinien być utrzymywany na niskim poziomie poprzez dietę i ćwiczenia fizyczne. W przypadkach, w których LDL nie reaguje na zmianę stylu życia, może być leczony medykamentami. Z drugiej strony, HDL transportuje cholesterol do wątroby, gdzie jest poddawany przemianie materii i usuwany z organizmu. Im wyższy poziom HDL, tym lepiej. HDL utrzymuje się na wysokim poziomie głównie poprzez regularne ćwiczenia fizyczne i...

czytaj więcej

Antybiotyki – tak czy nie

Dodane przez w 11:41 w Materiały Video, Multimedia, Najnowsze Artykuły, Polecane Filmy, Różne, Styl Życia | 2 komentarze

Antybiotyki – tak czy nie

Nagranie wykładu lek. Krzysztofa Kubiak pt.: „Antybiotyki – tak czy nie„, który odbył się we wrześniu 2017 roku w Poznaniu w ramach Jubileuszu 10-lecia działalności Stowarzyszenia Promocji Zdrowego Stylu Życia – Sięgnij Po Zdrowie. Prelegent udziela odpowiedzi m.in. na następujące pytania: Czy antybiotyki to panaceum na infekcje? Czy domagać się ich od lekarza przy każdym przeziębieniu? Czy warto zażywać je profilaktycznie lub na wszelki wypadek? Czym grozi ich nadużywanie? W jakim pożywieniu mogą się znajdować? Nagranie prezentuje także aktywność Stowarzyszenia w minionych latach (koniec relacji: 13:34) oraz minirecital Anny Skrzypczak (początek minirecitalu: 1:07:15). Krzysztof Kubiak – lekarz, specjalista medycyny rodzinnej, zainteresowany całościowym (holistycznym) podejściem do pacjenta, kładącym nacisk na profilaktykę; prowadzi Klub Zdrowia w Bochni; prelegent wykładów o tematyce zdrowotnej. Anna Skrzypczak wychowała się w rodzinie muzycznej. Ukończyła Państwową Szkołę Muzyczną I stopnia im. Karola Kurpińskiego w Poznaniu w klasie fortepianu. Od kilku lat studiuje zarządzanie i pracuje w firmie produkującej zdrową żywność. Muzyka została jej pasją. Rozwija umiejętności wokalne, pragnąc dzielić się darem, który – jak mówi – otrzymała od Boga....

czytaj więcej

Zespół nieszczelnych jelit – czyli o związku odżywiania i mikrobiomu ze zdrowiem lub chorobą

Dodane przez w 17:15 w Najnowsze Artykuły, Polecane Artykuły, Różne, Styl Życia | 0 komentarzy

Zespół nieszczelnych jelit – czyli o związku odżywiania i mikrobiomu ze zdrowiem lub chorobą

Nagranie wykładu lek. Dawida Bernaciaka pt.: „Zespół nieszczelnych jelit – czyli o związku odżywiania i mikrobiomu ze zdrowiem lub chorobą„, który odbył się w maju 2017 roku w Poznaniu w ramach działalności Stowarzyszenia Promocji Zdrowego Stylu Życia – Sięgnij Po Zdrowie. Obecnie coraz więcej badań naukowych w dziedzinie mikrobiologii oraz medycyny, jak i wiele opracowań i artykułów prestiżowych czasopism porusza temat zdrowia przewodu pokarmowego. W szczególności badany jest związek funkcjonowania jelit z występowaniem licznych chorób, stanowiących narastający problem dzisiejszych społeczeństw. Jak okazuje się, istotną rolę w tym względzie mogą odgrywać także bakterie zasiedlające w olbrzymiej liczbie i różnorodności nasz przewód pokarmowy. Ich rola zdaje się być ważna już w programowaniu zdrowia nowonarodzonego dziecka, sprawności jego układu immunologicznego oraz funkcji metabolicznych. Wzajemne dynamiczne oddziaływanie symbiotycznych mikroorganizmów oraz ludzkiego organizmu utrzymuje się przez całe życie i może mieć decydujący wpływ także na układ nerwowy, a przez to na stan emocjonalny oraz podejmowane przez nas wybory. W wykładzie usłyszą Państwo m.in.: Jaką rolę odgrywają w tym wszystkim tak powszechnie (nad)używane dzisiaj antybiotyki? Czy to, co spożywamy, może chronić tę równowagę bakteryjną, bądź też z drugiej strony prowadzić do jej zachwiania? Jakie objawy mogą świadczyć o zespole nieszczelnego jelita? W jaki sposób radzić sobie z nieszczelnym jelitem?...

czytaj więcej

Skutki niedoboru witaminy D

Dodane przez w 19:17 w Najnowsze Artykuły, Polecane Artykuły, Różne, Styl Życia | 1 komentarz

Skutki niedoboru witaminy D

Aż 90 proc. Polaków ma za mało witaminy D! A to oznacza większe ryzyko raka, chorób sercowo-naczyniowych, osteoporozy, cukrzycy, reumatoidalnego zapalenia stawów, stanów zapalnych jelit, astmy, chorób autoimmunologicznych i wielu innych. Niedobór witaminy D to większe o 57 proc. ryzyko przedwczesnego zgonu z różnych przyczyn. Nazwano ją witaminą życia, choć właściwie witaminą nie jest, tylko hormonem. Do niedawna sądzono, że jej główną rolą jest dbanie o gospodarkę wapnia w organizmie, czyli o zdrowe kości, tymczasem ostatnie badania pozwoliły zrozumieć, że modyfikuje kilkaset ludzkich genów. „Witamina D sprawuje kontrolę nad komórkami, systemami i organami w naszym ciele. Włącza i wyłącza geny. To hormon sterydowy. Klasa sama w sobie” – wyjaśnia dr John Cannell, który razem z dr. Bruce’em W. Hollisem opublikował w 2008 roku pracę badawczą Stosowanie witaminy D w praktyce klinicznej. Inny pionier badań nad witaminą D prof. Michael Holic z kliniki dermatologicznej w Boston University musiał w 2004 roku zrezygnować z posady pod naciskiem środowiska dermatologów, gdy ogłosił, że słońce nie zabija, tylko pomaga leczyć choroby, w tym te najgroźniejsze jak nowotwory, a opalanie się – uwaga! – zmniejsza ryzyko raka! Bo to właśnie dzięki ekspozycji na słońce, a dokładnie mówiąc dzięki promieniowaniu UVB, rośnie poziom witaminy D w organizmie. Nie jest możliwe pokrycie zapotrzebowania na ten składnik z diety. Naturalna chemioterapia W rezultacie badań American Cancer Society wycofało się z wcześniejszych zaleceń bezwzględnego unikania słońca. Zespół prof. Edwarda Giovannucciego z Harvard University dowiódł, że na każdy przypadek nowotworu skóry spowodowany nadmiernym opalaniem się przypada aż 30 zachorowań na raka związanych z niedoborem słońca. Według specjalistów optymalny poziom witaminy D pozwoliłby uniknąć 17 rodzajów raka, m.in. okrężnicy, trzustki, płuc, jajników, piersi, prostaty. Związek między niedoborem witaminy D a ryzykiem zachorowania na raka potwierdziło ponad 200 badań epidemiologicznych. W przypadku kobiet po menopauzie witamina D może ograniczyć ryzyko wystąpienia raka o 60 proc. W przypadku typowego raka piersi ryzyko zmniejsza się nawet o 90 proc. – stąd niektórzy określają ten nowotwór mianem zespołu niedoboru witaminy D. Mężczyźni przebywający na słońcu co najmniej 20 godzin tygodniowo dwukrotnie rzadziej niż inni chorują na raka prostaty. Z kolei osoby, które często się opalają, są o 30-40 proc. mniej narażone na chłoniaki, nowotwór złośliwy układu chłonnego. Co ciekawe, badacze z Uniwersytetu Meksykańskiego w Albuquerque wykazali, że słońce zwiększa szanse przeżycia chorych na… czerniaka, bo sprawia, że nowotwór staje się mniej agresywny (przy łagodnej i stopniowej ekspozycji na słońce). Witamina D hamuje namnażanie się nieprawidłowych komórek, stąd nie tylko chroni przed rakiem, ale też pomaga go leczyć. To dlatego, jak podejrzewają naukowcy, na nowotwory rzadziej chorują mieszkańcy południa Europy, u których poziom witaminy D jest wyższy. Im dalej na północ, tym częściej występuje aż 13 rodzajów raka. Według badania przeprowadzonego przez trzech specjalistów: W. Granta, C. Garlanda, M. Holicka, w samej tylko Wielkiej Brytanii byłoby o 22 tys. mniej zgonów z powodu raka, gdyby stężenie witaminy D w ogólnej populacji było wyższe. Klucz do serca „Czy wiesz, że w Grecji nie buduje się ratunkowych oddziałów kardiologicznych – takich, jakie powstają w szpitalach w każdym większym polskim mieście? – pyta wydawca książki dr. Sarfaza Zaidiego pt. Witamina D kluczem do zdrowia. – Nie potrzebują tych oddziałów, bo w odróżnieniu od Polski nie mają tam problemów z zawałami serca ani z nadciśnieniem. Owszem, Grecy są mniej zestresowani i przestrzegają innej diety, ale przede wszystkim mają dużo więcej słońca,...

czytaj więcej

Jak pokonać choroby z autoagresji?

Dodane przez w 19:28 w Najnowsze Artykuły, Polecane Artykuły, Różne, Styl Życia | 1 komentarz

Jak pokonać choroby z autoagresji?

Jak pokonać choroby z autoagresji? Choroby autoimmunologiczne stają się równie powszechne jak choroby układu krążenia i nowotworowe. To plaga XXI wieku. Choć uznano je za nieuleczalne, można z nimi wygrać.  Według wielu badaczy choroby autoimmunizacyjne, bo taka jest ich prawidłowa nazwa, plasują się na trzecim miejscu na liście najbardziej rozpowszechnionych chorób przewlekłych w USA — tuż za chorobami układu krążenia i nowotworami. Są też tacy lekarze, którzy uważają, że chorych na choroby z autoagresji jest nawet więcej niż pacjentów kardiologicznych i onkologicznych razem wziętych. (…) Lekarze medycyny funkcjonalnej oraz specjaliści medycyny spersonalizowanej i medycyny żywienia odnoszą ogromne sukcesy w leczeniu pacjentów z chorobami autoimmunologicznymi. Medycyna funkcjonalna zakłada, że zachowanie zdrowia nie jest kwestią wyleczenia pojedynczych objawów czy nawet chorób, ale ciała jako całości — przy założeniu, że poszczególne jego układy nieustannie na siebie oddziałują. Przy zastosowaniu odpowiednich protokołów leczniczych, opartych przede wszystkim na zmianie odżywiania i wspomagającej suplementacji, choroby z autoagresji można zatrzymać, a nawet cofnąć. Najpowszechniej występującą chorobą z autoagresji jest choroba Hashimoto — najczęstsza przyczyna zapalenia tarczycy i jej niedoczynności. Wśród innych znanych chorób można wymienić cukrzycę typu pierwszego, reumatoidalne zapalenie stawów (RZS), toczeń rumieniowaty układowy, stwardnienie rozsiane (SM), chorobę Leśniowskiego-Crohna, wrzodziejące zapalenie jelita grubego, łuszczycę, bielactwo, a wśród rzadziej spotykanych  – sarkoidozę. W sumie chorób tych naliczono około stu. W ostatnich latach obserwuje się stale zwiększającą się zapadalność na choroby autoimmunologiczne. Ich wspólną przyczynę stanowi produkowanie przez organizm przeciwciał niszczących komórki własnego organizmu. W normalnych warunkach przeciwciała służą do walki z wrogami zewnętrznymi: bakteriami, wirusami, grzybami i toksynami, ale nadwyrężony układ odpornościowy zaczyna atakować własne białka. Za głównych winowajców długo uważano bakterie i wirusy, jednak obecnie coraz częściej wymienia się obok nich nieprawidłowo funkcjonujące jelito. Czynnik genetyczny odpowiada za choroby autoagresywne jedynie w 25 proc. (…) Wśród czynników inicjujących choroby autoimmunizacyjne dr Myers wymienia alergie pokarmowe, zespół nieszczelnego jelita, obciążenie toksynami, ukryte infekcje i stresujące życie. Jej program, podobnie jak innych specjalistów (lekarzy zajmujących się tymi chorobami, dietetyków klinicznych, immunologów), obejmuje zmianę sposobu odżywiania (wykluczenie alergenów i czynników prozapalnych), wyleczenie jelit i infekcji, detoksykację i obniżenie poziomu stresu. Katarzyna Lewkowicz-Siejka Skrót artykułu. Całość dostępna w elektronicznej wersji do nabycia tu: www.sklep.znakiczasu.pl lub już niebawem w wersji papierowej w dużych salonach...

czytaj więcej

Podstawy naukowe dla stosowania probiotyków i prebiotyków

Dodane przez w 13:29 w Najnowsze Artykuły, Polecane Artykuły, Różne, Styl Życia | 0 komentarzy

Podstawy naukowe dla stosowania probiotyków i prebiotyków

Mikroflora jelitowa i jej znaczenie w otyłości oraz regulacji procesów metabolicznych  organizmu Mikroflora jelitowa reguluje pozyskiwanie energii z pożywienia i wpływa na proces jej magazynowania w organizmie człowieka (27). U osób zdrowych prawidłowa mikroflora i szczelna bariera jelitowa zapobiegają przenikaniu toksyn z przewodu pokarmowego do organizmu. U osób z nadwagą i otyłością stwierdza się zaburzenia mikroflory jelitowej, czyli dysbiozę. W dysbiozie dochodzi do zmniejszenia ilości, różnorodności i funkcji szczepów bakteryjnych występujących w przewodzie pokarmowym (28). Obserwuje się zmniejszenie ilości niektórych szczepów bakterii Gram dodatnich (przede wszystkich bifidobakterii, pałeczek kwasu mlekowego, a także bakterii z gatunku Clostridium leptum), odpowiedzialnych za wytwarzanie substancji ochronnych i przeciwzapalnych.W przewodzie pokarmowym zaczyna dominować rodzaj bakterii Gram dodatnich -Mollicutes (29) (Rycina 12). Mollicutes charakteryzują się wyjątkową zdolnością i wysoką wydajnością w pozyskiwaniu energii z pożywienia, która jest magazynowana w tkance tłuszczowej (29). Ponadto bakterie te mogą przenikać przez uszkodzoną barierę jelitową do organizmu, wywołując przewlekły stan zapalny. W opublikowanych badaniach wykazano nawet obecność bakterii z rodzaju Mollicutes w rożnych tkankach i narządach (30). Dysbioza wywołuje liczne następstwa niekorzystne dla zdrowia i jest przyczyną dysfunkcji bariery jelitowej. W wyniku tego dochodzi do tzw. endotoksemii, czyli zatrucia organizmu antygenami  i substancjami pochodzenia bakteryjnego (31). Prowadzi to do zaburzenia wielu procesów metabolicznych w organizmie człowieka (32, 33). Wykazano, że bakterie probiotyczne, w szczególności bifidobakterie zapobiegają endotoksemii, a ich brak jest ściśle związany z jej narastaniem (34). Ponadto w licznych pracach udowodniono związek endotoksemii z większą masą ciała ( im więcej toksyn tym większa masa ciała), nieprawidłową tolerancją glukozy i cukrzycą (im większa endotoksemia tym gorsza regulacja stężenia cukru we krwi), podwyższonym stężeniem cholesterolu we krwi oraz występowaniem miażdzycy i nadciśnienia tętniczego (35, 36, 37, 38, 39). Rycina. Wpływ diety na mikroflorę jelitową człowieka Dysbioza i jej znaczenie w zespole metabolicznym W przypadku stwierdzenia współwystępowania nadwagi lub otyłości, nieprawidłowej gospodarki cukrowej i lipidowej oraz nadciśnienia mówimy o zespole metabolicznym. Stwarza on duże zagrożenie wystąpienia chorób układu krążenia (główna przyczyna śmierci w naszym kraju), nowotworów (szczególnie raka jelita grubego) oraz przedwczesnej śmierci (40). Wśród licznych czynników wywołujących dysbiozę można wymienić nieprawidłową dietę, brak ruchu, stres a także przyjmowanie niektórych leków. Rycina. Sekwencja zdarzeń prowadząca do zespołu metabolicznego i jego powikłań. Dieta bogatotłuszczowa, bogatobiałkowa, uboga w nienasycone kwasy tłuszczowe i błonnik roślinny prowadzi do zwiększenia liczby bakterii Gram ujemnych produkujących lipopolisacharydy, które przenikają do krążenia ogólnoustrojowego. Upośledzenie bariery jelitowej i przenikanie toksyn bakteryjnych z przewodu pokarmowego do organizmu wywołuje przewlekły stan zapalny, prowadzi do insulino oporności i wzrostu stężenia szkodliwych frakcji cholesterolu we krwi. Szczególnie niekorzystny efekt jaki wywołuje dieta bogatotłuszczowa to zmniejszenie ilości bifidobakterii (41). Dieta bogata w błonnik i prebiotyki zwiększa ilość bifidobakterii, ogranicza endotoksemię i w konsekwencji zmniejsza ogólnoustrojową reakcję zapalną, poprawiając tym samym procesy metaboliczne (42, 43, 44). Rycina. Endotoksemia i mikroflowa jelitowa a masa ciała Coraz większą rolę, w modulacji mikroflory jelitowej i związanego z nią mikrobiomu przypisuje się także probiotykom (45, 46, 47). Przykładowe wyniki badań obrazujące zależność pomiędzy liczbą bifidobakterii w przewodzie pokarmowym a zawartością toksyn pochodzenia jelitowego (endotoksemia) i wpływ na masę ciała przedstawiono na rycinie 14 (38): Przyjmowanie szczególnych probiotyków i prebiotyków, zapewnia zróżnicowaną, dobrze funkcjonującą mikroflorę jelitową, która gwarantuje optymalne odzyskiwanie energii z pożywienia i jej magazynowanie w organizmie, co z kolei sprzyja uzyskaniu prawidłowej sylwetki i masy ciała. Szczególne probiotyki modulują mikroflorę jelitową, poprzez zwiększenie liczby bakterii z rodzaju bifidobakterii i pałeczek kwasu mlekowego...

czytaj więcej

Witamina B12 a atopowe zapalenie skóry i inne dermatozy

Dodane przez w 20:10 w Najnowsze Artykuły, Polecane Artykuły, Różne, Styl Życia | 2 komentarze

Witamina B12 a atopowe zapalenie skóry i inne dermatozy

Atopowe zapalenie skóry to – jak wskazuje nazwa – choroba skóry, na którą nie ma obecnie lekarstwa prowadzącego do całkowitego wyleczenia. Choroba ta nazywana jest również wypryskiem atopowym, świerzbicą, alergicznym zapaleniem skóry lub egzemą. Jej symptomy to między innymi dokuczliwe swędzenie, zaczerwienienie, suchość i łuszczenie się skóry, a także skłonność do zapaleń bakteryjnych. Szacuje się, że schorzenie to dotyka aż 20% dzieci i 3% osób dorosłych1. Według Fundacji Alabaster, w Polsce co piąte dziecko i co pięćdziesiąta osoba dorosła dotknięte są tym problemem2. Według tej samej organizacji, częstotliwość występowania atopowego zapalenia skóry w Polsce wzrosła z 6.1% w roku 2000 do 11% w roku 2009. Dwa badania, jedno przeprowadzone na dzieciach a drugie na osobach dorosłych, wskazują na efektywne działanie witaminy B12 dodanej do maści (kremu, balsamu) jako środka łagodzącego symptomy tego schorzenia. W pierwszym z nich 49 osób dorosłych (kobiet i mężczyzn) między 18 a 70 rokiem życia przez 8 tygodni smarowało jedną stronę ciała maścią zawierającą witaminę B12, a drugą stronę smarowano maścią z substancją obojętną (placebo)3. Osoby te nie były świadome, która maść zawierała dodatek witaminy B12. Zmiany symptomów oceniane były przez samych pacjentów w specjalnie przygotowanej ankiecie. Średni wynik dotkliwości symptomów po stronie ciała, którą smarowano maścią z witaminą B12, obniżył się o około 55 jednostek. Wynik obliczono biorąc pod uwagę objawy, takie jak suchość, swędzenie, zliszajowacenie czy rumienistość skóry. Efektywność maści określono jako „dobrą” lub „bardzo dobrą”. Stan skóry pacjentów ulegał poprawie odpowiednio do długości stosowania maści. Według autorów badania: „Wyniki te dokumentują istotną wyższość maści z witaminy B12 w porównaniu z placebo w odniesieniu do zmniejszenia stopnia i nasilenia atopowego zapalenia skóry. Ponadto maść była bardzo dobrze tolerowana, a jej użycie powiązane jest z bardzo niskim ryzykiem powikłań”. Drugie badanie przeprowadzono na grupie 21 dzieci, których przedział wiekowy wynosił od 6 miesięcy do 14 lat4. Przez cztery tygodnie dzieci smarowano maścią zawierającą witaminę B12 (grupa eksperymentalna) albo placebo (grupa kontrola). Stan skórny dzieci został oceniony na początku badania oraz po dwóch i po czterech tygodniach używania maści lub placebo. Objawy klasyfikowano według formatu SCORAD, używanego jako standard w oszacowaniu nasilenia atopowego zapalenia skóry. Na początku badania wyniki SCORAD były podobne w obu grupach dzieci, średnio wynosiły one 13.19 w grupie eksperymentalnej i 12.57 w grupie kontrolnej. Po dwóch tygodniach wynik w grupie eksperymentalnej zmniejszył się o 3 jednostki, a w grupie kontrolnej o 1 jednostkę. Po czterech tygodniach, w porównaniu do stanu początkowego, wynik w grupie eksperymentalnej zmniejszył się o 4.52 jednostek, a w grupie kontrolnej o 1.61 jednostek. Według autorów tego badania: „Biorąc pod uwagę wyniki badania, wydaje się, że naskórne zastosowanie witaminy B12 zapewnia skuteczną i bezpieczną metodę leczenia dzieci z egzemą. Taki tryb leczenia przynosi rezultaty już po 2 tygodniach od rozpoczęcia leczenia”. Wyniki powyższych badań zachęcają do wypróbowania w przypadku przewlekłych chorób skórnych maści, kremów czy balsamów z dodatkiem witaminy B12. W Polsce preparaty takie dostępne są jak na razie tylko w sprzedaży internetowej (bez recepty). Znaleźliśmy aktualnie jeden produkt paramedyczny, który można polecić zainteresowanym, mianowicie Purnatur B12 Lotion (producent: Lopal E.K. Ingo Lieberum). Niemiecki producent podaje, że jest to balsam pielęgnujący do skóry szczególnie wrażliwej, suchej, łuszczącej, a także świerzbiącej. Zaleca stosować jako wspomaganie leczenia dermatoz, szczególnie łuszczycy i atopowego zapalenia skóry, również u dzieci od 3 roku życia. Główne składniki Purnatur B12 to witamina B12, działające przeciwzapalnie...

czytaj więcej