Różne

Jak leczy woda?

Dodane przez w 14:38 w Najnowsze Artykuły, Różne, Styl Życia | 1 komentarz

Jak leczy woda?

Metoda Kneippa, a w szczególności terapia wodą, może pomóc na wiele sposobów. Każdy może poczuć się sprawny, silny, pełen wigoru i energii. W zależności od temperatury woda może mieć różny wpływ na nasz organizm. Gorąca woda obniża ciśnienie krwi, sprawia, że stajemy się bardziej ospali, pozbawia skórę jej naturalnych olejków ochronnych, wysuszając ją. Ciepła woda, stosowana każdego dnia przyspiesza procesy starzenia. Jednak użycie zimnej wody bezpośrednio po ciepłej normalizuje wszystkie procesy zachodzące w organizmie, gdyż taka zmiana temperatury wody stabilizuje funkcje serca i wzmacnia system oddechowy, umożliwiając przyjęcie większej ilości tlenu, co poprawia sprawność organizmu. Zimny prysznic działa jak zastrzyk energii! Choć na początku zabieg może wywoływać nieprzyjemne uczucie, z czasem jednak przyzwyczaimy się do niego na tyle, że w końcu będzie nam go brakowało, gdy w natłoku obowiązków zdarzy nam się pominąć jego wykonanie. Nie należy stosować polewania skóry na przemian ciepłą i zimną wodą na całe ciało wieczorem bezpośrednio przed pójściem spać, jest to jednak świetna metoda orzeźwiająca organizm w stanach przemęczenia. Innym sposobem na pobudzenie może być też gimnastyka poranna. Regularne zabiegi hydroterapii w krótkim czasie powodują poprawę stanu zdrowia. Terapia wodna nie tylko usuwa pewne konkretne dolegliwości, którym przyjrzymy się później, ale też ma zbawienny wpływ na funkcjonowanie organizmu człowieka. Wzmacnia odporność. Zmiana z ciepłej wody na zimną stosowana regularnie powoduje, że organizm produkuje więcej komórek zwalczających choroby, a wzmocniony organizm jest w stanie skuteczniej zwalczać przeziębienie, grypę oraz inne choroby. Poprawia krążenie. Przepływ krwi w organizmie można przy- równać do przepływu benzyny w samochodzie – nic bez niej nie działa. Jeżeli masz dobre krążenie, omija cię wiele problemów. Jeżeli natomiast twoje krążenie jest słabe, pierwszym sygnałem, jaki zauważysz, będą zimne dłonie i stopy, popękane naczynka, czyli tzw. „pajączki”, a nawet zmiany żylakowate. Przedłuża młodość. System hormonalny zmienia się z upływem lat, jednak dopóty, dopóki funkcje organizmu współgrają ze sobą, można czuć się młodo. Z kolei np. nieprawidłowe funkcjonowanie gruczołu tarczycy wpływa na inne układy organizmu, powodując nadzwyczajne zmęczenie, niewyjaśnioną utratę masy ciała lub tycie, bóle głowy, bezsenność – tego rodzaju dolegliwości będą miały wpływ na twoje samopoczucie oraz proces starzenia się. Pomaga cieszyć się „złotymi latami” życia, bo sprawne ciało to warunek dobrego samopoczucia w każdym wieku. Stosowałam metodę Kneippa przez całe życie i mogę zagwarantować, że sprawność mojego ciała jest taka sama jak dwadzieścia lat temu. Oczywiście tu i tam pojawiła się odrobina rdzy, ale nie jest to powód do obaw. Nie trzeba czuć się staro nawet w sześćdziesiąte piąte urodziny. W tym wieku nareszcie mamy możliwość robić te wszystkie rzeczy, na które wcześniej nie było czasu, zapisać się na rozmaite kursy, nauczyć się języka obcego lub szkockiego tańca, podróżować i poznawać nowych ludzi. Do spełniania swoich marzeń potrzebny jest sprawny organizm! Dobre krążenie jest zasadniczym warunkiem prawidłowego funkcjonowania wszystkich funkcji organizmu. Najłatwiejszą metodą wspomagania krążenia jest stosowanie terapii Kneippa. Opracowano na podstawie książki „Leczymy wodą”, Wyd. Fundacja Źródła Życia  ...

czytaj więcej

Jak ważna jest witamina D?

Dodane przez w 17:48 w Polecane Artykuły, Różne, Styl Życia | 0 komentarzy

Jak ważna jest witamina D?

Wiemy na pewno, że niedobory witaminy D negatywnie odbijają się na stanie zdrowia kości. Istnieją dowody sugerujące, że stan odżywienia tą witaminą MOŻE wpływać (ale często nie jesteśmy pewni czy na pewno wpływa) na ryzyko wielu chorób niezwiązanych z układem kostnym. Dane na ten temat w dużej mierze pochodzą z badań, w których analizuje się stężenia witaminy D u osób chorych i porównuje się je ze stężeniami u osób zdrowych. Nigdy jednak nie wiemy, czy ewentualne obniżone stężenia w pierwszej grupie nie są skutkiem procesu chorobowego, a nie jego przyczyną. Jedną z grup chorób podejrzewanych o związki z witaminą D są choroby autoimmunologiczne, w tym stwardnienie rozsiane, którego częstość występowania jest wyższa na północnych szerokościach geograficznych, gdzie synteza skórna – nasze główne źródło witaminy D – przez większość roku nie zachodzi. Stwardnienie rozsiane jest bardzo rzadką chorobą, tak więc nie jest możliwe przeprowadzenie np. badania klinicznego nad wpływem suplementacji witaminy D na jego ryzyko. Musiałoby ono obejmować miliony osób, aby na koniec badania móc spodziewać się wystarczającej liczby zachorowań (jakkolwiek okropnie by to nie zabrzmiało) dla przeprowadzenia analizy statystycznej dostarczającej wiarygodnych wyników. Jednak naukowcy z Uniwersytetów McGill, Harvarda i Brystolskiego znaleźli na to sposób. Zidentyfikowali oni najpierw warianty 4 genów, wpływających na stężenia witaminy D. Następnie przeanalizowali dane genetyczne zebrane dla 15 tysięcy chorych na stwardnienie rozsiane oraz grupy 24 tysięcy zdrowych osób. Okazało się, że wśród chorych znacznie częściej występowały warianty genów zmniejszających stężenia witaminy D w organizmie. W związku z tym, że warianty genów mamy jedne na całe życie, nie ma podstaw by podejrzewać, że na uzyskane wyniki wpłynął proces chorobowy. Naukowcy wykazali, że zwiększenie stężeń 25-hydroksywitaminy D (forma witaminy D informująca nas o zapasach organizmu) o 50% zmniejsza o tyle samo ryzyko wystąpienia choroby. Szczególnie do serca powinny sobie wziąć to osoby, w których rodzinach stwardnienie rozsiane występowało. Źródło:...

czytaj więcej

Napoje light mniej kaloryczne, ale czy zdrowsze?

Dodane przez w 14:09 w Najnowsze Artykuły, Różne, Styl Życia | 2 komentarze

Napoje light mniej kaloryczne, ale czy zdrowsze?

Producenci napojów gazowanych od lat zasypują rynek artykułami “light”, które mają być remedium na plagę otyłości, dotykającą szczególnie coraz młodsze osoby. Okazuje się jednak, że o ile znacznie obniżają kaloryczność, to niekoniecznie korzystnie wpływają na nasz organizm. Jak sprawdzili amerykańscy naukowcy, choć dzięki spożywaniu napojów “light” przyswajamy mniej kalorii, to jednak nadal tyjemy. Wyniki prowadzonych przez ponad dziesięć lat badań na University of Texas potwierdziły, że obserwowane przez naukowców osoby pijące dwa razy dziennie napoje określane jako dietetyczne, przybrały w tym czasie na wadze aż o 70 proc. bardziej niż niepijący ich w ogóle. Okazało się także, że aspartam – używany powszechnie jako sztuczny środek słodzący (czyli słodzik) – znacznie podwyższa poziom glukozy we krwi, co z kolei przekłada się na zwiększone ryzyko zachowań na cukrzycę. Oprócz tego, ten związek chemiczny negatywnie wpływa na układ krążenia. Wyniki badań były jednoznaczne – ryzyko problemów naczyniowych u osób pijących napoje “light” jest aż o 61 proc. wyższe niż u pozostałych, co oznacza, że bardziej są one narażone na zatory układu krążenia czy zawały serca. Problem szkodliwości aspartamu poruszony został także w raporcie amerykańskiego ministerstwa zdrowia (US Departament of Health and Human Services), w którym stwierdza się, że środek ten może przyczynić się także do powstania wielu schorzeń neurologicznych, wliczając w to nawet raka mózgu, stwardnienie zanikowe boczne, chorobę Gravesa-Basedowa czy epilepsję. Co w takim razie powinniśmy pić? Dietetycy i lekarze radzą, aby ograniczyć do minimum napoje sztucznie słodzone i zastąpić je naturalnie wyciskanymi sokami owocowymi oraz wodą mineralną, których spożywanie nie tylko nie niesie ze sobą zagrożeń, ale korzystnie wpływa na stan naszego zdrowia. Źródło:...

czytaj więcej

Dlaczego nadciśnienie tętnicze jest tak niebezpieczne?

Dodane przez w 14:16 w Najnowsze Artykuły, Różne, Styl Życia | 0 komentarzy

Dlaczego nadciśnienie tętnicze jest tak niebezpieczne?

Nadciśnienie tętnicze jest najczęstszym schorzeniem układu krążenia. W krajach wysoko uprzemysłowionych choruje na nie około 25% dorosłej ludności. Ocenia się, że w Stanach Zjednoczonych jest to ponad 62 mln osób, natomiast w naszym kraju nadciśnienie stwierdza się u 6 mln Polaków. U znacznej części ludności choroba ta pozostaje nie wykryta, a tylko u kilkunastu procent jest prawidłowo leczona. Dlaczego nadciśnienie tętnicze jest tak niebezpieczne? Nadciśnienie tętnicze często bywa nazywane „cichym zabójcą”, bowiem przez długi czas nie daje uchwytnych dolegliwości, rozwija się powoli i skrycie i dopiero na przestrzeni wielu lat uszkadza serce, naczynia krwionośne, nerki, mózg oraz inne narządy. Fakt ten już na wstępie nasuwa pierwszą podstawową radę: Aby nie przeoczyć początku choroby należy co pewien czas dokonywać pomiarów ciśnienia tętniczego, pomimo że nic nam nie dolega i czujemy się świetnie…! Badanie to (proste i tanie) powinno być wykonywane rutynowo podczas wizyty u lekarza, dlatego czasami gdy przyjdziemy po poradę w  całkiem innej sprawie, a dawno nie sprawdzaliśmy ciśnienia krwi, nie krępujmy się o to poprosić, nawet jeśli lekarz sam tego nie zaproponuje. Jeszcze stosunkowo niedawno sądzono, że nadciśnienie tętnicze dotyczy jedynie samych naczyń krwionośnych i nie ma większego wpływu na cały organizm. Obecnie dowiedziono jednak, że problem ten ma znacznie większy zasięg. Ponieważ skutki jego długotrwałego działania mogą być rozległe i dotyczyć wielu narządów, dlatego ostatnio częściej zaczęto używać określenia choroba nadciśnieniowa. Warto podkreślić, iż większość pacjentów wciąż nie jest świadoma zagrożeń wynikających z nadciśnienia tętniczego oraz konieczności jego jak najwcześniejszego leczenia. Co to jest ciśnienie tętnicze i od czego zależy? Ciśnienie tętnicze jest siłą, z jaką przepływający strumień krwi wywiera na ścianę naczyń krwionośnych w zamkniętym układzie krążenia. Jak wiadomo, w skład systemu krążenia, wchodzi mięsień sercowy (który spełnia rolę pompy generującej odpowiednie ciśnienie potrzebne do utrzymywania stałego transportu krwi) oraz naczynia krwionośne. Zasadniczo, dwa czynniki warunkują odpowiednie ciśnienie krwi: ilość krwi pompowana przez serce oraz szybkość jej przepływu przez drobne tętniczki. Regulacja natomiast tych czynników odbywa się za pośrednictwem bardzo wielu substancji o złożonej strukturze i funkcji (najczęściej hormonów), które wytwarzane są w różnych częściach organizmu m.in. mózgu, nerkach, nadnerczach, naczyniach krwionośnych i sercu.  Nie będę ich omawiał, jednak dla łatwiejszego zrozumienia można je podzielić na dwie grupy. Pierwszą tworzą substancje podnoszące ciśnienie krwi, które działając na ścianę naczyń, powodują ich skurcz. Druga grupa związków działa odwrotnie: powoduje rozszerzenie tętniczek i obniżenie ciśnienia tętniczego. W warunkach prawidłowych u zdrowego człowieka, obie grupy związków pozostają w równowadze i wzajemnie na siebie wpływają. Jeżeli stan równowagi zostanie zachwiany na „korzyść” pierwszej, wówczas pojawi się nadciśnienie tętnicze, które nie leczone z biegiem lat rozwinie się w pełnoobjawową chorobę nadciśnieniową. Dwa typy nadciśnienia tętniczego. Najczęściej stosuje się podział na dwa główne rodzaje nadciśnienia. Jeżeli, pomimo przeprowadzonych odpowiednich badań diagnostycznych, nie znaleziono jego przyczyny, to takie nadciśnienie nazywamy pierwotnym lub samoistnym. Natomiast, jeżeli ujawniono pewne nieprawidłowości w budowie lub funkcjonowaniu organów odpowiedzialnych za regulację ciśnienia tętniczego, wówczas mówimy o nadciśnieniu wtórnym lub objawowym. Drugi typ występuje  bardzo rzadko (zaledwie kilka procent przypadków) m.in. w przebiegu takich chorób jak: zwężenie tętnicy nerkowej, przewlekłe kłębkowe zapalenie nerek, zespół Cohna, guz chromochłonny nadnerczy, zespół Cushinga, reninoma, i wielu innych. Warto przy tym zaznaczyć, że w większości przypadków przy współpracy lekarzy różnych specjalności jest ono możliwe do trwałego wyleczenia. U zdecydowanej większości chorych (ponad 90%) mamy do czynienia z nadciśnieniem pierwotnym, które ujawnia się zwykle pomiędzy 30 a 50 rokiem życia, nieco częściej u kobiet. Statystyki mówią, że najczęściej rozpoznawane jest podczas...

czytaj więcej

Herbatki ziołowe dla małych i dużych

Dodane przez w 20:32 w Polecane Artykuły, Różne, Styl Życia | 0 komentarzy

Herbatki ziołowe dla małych i dużych

Dorosły człowiek powinien wypijać dziennie ok.1,75 litra. Informacja ta nie jest dziś już niczym zaskakującym i można ją znaleźć niemal na każdym portalu o sporcie, zdrowym stylu życia i odżywianiu. A jak jest w przypadku dzieci? Ile powinni wypijać najmłodsi? Optymalna ilość dla dziecka w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym to 1 – 1,3 litra. Mowa tutaj o napojach. Pozostała objętość wody potrzebna do poprawnego funkcjonowania organizmu, zostaje dostarczona wraz ze zdrowym pożywieniem np. w postaci zup, warzyw i owoców. Okazuje się jednak, że sygnalizowane przez dziecko pragnienie nie musi być jedyną oznaką niedoboru wody w organizmie. Woda oznacza oczywiście wszystkie napoje przyjmowane w trakcie dnia, w tym także napary ziołowe, herbatę i mleko. Jednak w naszej szerokości geograficznej – gdzie lato jest umiarkowane, zimy długie i chłodne, a jesień wilgotna, czysta, zimna woda wychładza organizm, przez co powoduje spadek odporności, częste przeziębienia i infekcje – zwłaszcza w okresie zimowym. Dlatego zaleca się popijanie ciepłych napojów, w tym herbat ziołowych. Rozgrzewają i wzmacniają organizm zarówno u dorosłego, jak i u dziecka. Co pije Twoje dziecko? Często rodzice nie przywiązują wagi do tego, ile i  czego wypija ich dziecko. Napoje smakowe, wysoko słodzone i aromatyzowane – również te dedykowane najmłodszym -zwykle zawierają chemiczne barwniki, aromaty i sztuczne substancje smakowe. Nie tylko w pełni nie nawadniają, ale mają szkodliwy wpływ na ogólne zdrowie dziecka, w tym na nerki i wątrobę. Zaburzają metabolizm i zakłócają pracę układu nerwowego. Co więcej, wiele z nich, w połączeniu z solidną dawką cukru, przyczynia się do otyłości, powoduje u dziecka trudności z koncentracją i uczeniem się. Często wywołuje nadaktywność, co bywa szczególnie kłopotliwe w przypadku dzieci z ADHD. Dlatego dobrze jest solidnie zadbać o tę istotną kwestię, jaką są podawane napoje – zwłaszcza w pierwszych latach życia, kiedy mózg najszybciej się rozwija, a ciało jest w fazie wzrostu. Mieszanki ziołowe – doskonała propozycja na zimę Nawadnianie organizmu jest jednym z najważniejszych procesów życiowych. Co pić, by organizm, zarówno dziecka jak i dorosłego, czerpał z tego jak najwięcej korzyści? Dobrze jest podawać wartościowe napoje, które wzmocnią odporność, a nie wychłodzą organizmu. Jednym ze świetnych i skutecznych rozwiązań, jest popijanie herbat ziołowych. Rozgrzewają w chłodne dni, wzmacniają układ immunologiczny i poprawiają samopoczucie. Odpowiednio skomponowane, przygotowane z właściwych, dobrej jakości, najlepiej ekologicznych składników, mogą być z powodzeniem popijane zamiast zwykłej herbaty. Podając je dzieciom, dbamy o to, aby wykształcić u nich prawidłowe nawyki i umiejętność zdrowych wyborów żywieniowych w dorosłym życiu. Mieszanki ziołowe są wartościowym zamiennikiem dla sztucznych, słodzonych napojów. W ten sposób, skutecznie przekazujemy dzieciom tak zwane dobre przyzwyczajenia. Dzięki temu, chronimy je przed szkodliwym działaniem związków chemicznych, które nie tylko zwiększają ryzyko wystąpienia wielu chorób i dolegliwości, ale znieczulają kubki smakowe, zniekształcając percepcję smaków w kolejnych latach życia. Jak przekonać do nich dziecko? Na początek można dziecku podawać rozcieńczone herbatki, by przyzwyczaiło się do nowych smaków. Bardzo często jednak, mamy zamiast słowa „zioła”, używają słowa „herbata” – w domyśle ziołowa – i wówczas każda jej ilość znika w mgnieniu oka. Pysznym dodatkiem do aromatycznych herbatek ziołowych są domowej roboty soki owocowe, uwielbiane przez najmłodszych – na przykład malinowy i z owoców czarnego bzu. Świetnie sprawdza się także łyżeczka miodu. Bardzo dużym powodzeniem pośród dzieci cieszą się herbatki na bazie majeranku, kminku, anyżku, dziewanny i głogu. Takie mieszanki nie tylko rozgrzeją organizm i uodpornią na alergie, ale także uregulują pracę jelit...

czytaj więcej